Facebook Twitter RSS YouTube

pozyczki przez internet

Towarzystwo Przyjaciół Żegiestowa - serwis informacyjny. Dołącz do miłośników tego zakątka Beskidu Sądeckiego! więcej »

           Problem przekształceń własnościowych uzdrowisk zwykle rozpatrywany jest w kontekście pogodzenia związanego z ich funkcją leczniczą celu publicznego z tendencjami prywatyzacyjnymi, za którymi z kolei idzie naturalne nastawienie działalności uzdrowisk na zysk. Mniej wspomina się za to o problemie ochrony zabytków architektury uzdrowiskowej – jak jednak pokazuje wiele przykładów kurortów, istnieje ścisła zależność między ich statusem własnościowym a poziomem zainteresowania lokalnym dziedzictwem. Zazwyczaj zmiany są skutkiem wspomnianej prywatyzacji uzdrowisk, która – mimo licznych kontrowersji z nią związanych – na polu ochrony zabytków nieraz przekłada się na  pozytywne efekty (jak chociażby w Szczawnicy-Zdroju). Kwestia ta wykracza jednak poza zjawiska współczesne – problem przekształceń własnościowych można przeanalizować, biorąc pod uwagę kilkadziesiąt ostatnich lat. Szczególnie wyraźnie wzajemne relacje między ochroną zabytków a statusem własnościowym widać na przykładzie modernistycznej zabudowy uzdrowiskowej Żegiestowa-Zdroju. To temat tym bardziej ciekawy, iż spory własnościowe związane z tym kurortem były bardzo skomplikowane i dopiero niedawno udało się je rozwiązać, co stwarza szansę, że to zapomniane już uzdrowisko odzyska dawną świetność.

2. Żegiestów – informacje ogólne

            Żegiestów to wieś położona w Beskidzie Sądeckim, na pograniczu polsko-słowackim, w przełomowym odcinku rzeki Poprad. Miejscowość ta znajduje się w bliskim sąsiedztwie kilku innych uzdrowisk, takich jak Piwniczna-Zdrój, Muszyna czy przede wszystkim Krynica Zdrój. Historia Żegiestowa sięga XVI w., kiedy na jego terenach na prawie wołoskim założona została wieś. Początki lecznictwa uzdrowiskowego należy z kolei wiązać z połową XIX wieku, kiedy to Ignacy Medwecki – przypadkowo, bo poszukując złóż rudy żelaza dla jednej z hut – odkrył wody mineralne,  nazwane później „Anna” oraz „Antonina”[1]. Do rozpropagowania uzdrowiska przyczynił się znacznie Józef Dietl, który co prawda przyznawał, że uzdrowisko jest „biedne i małe”, ale jednocześnie twierdził, że „kto raz był w Żegiestowie, ten tęskni nieustannie za jego ożywczym powietrzem”[2]. Kurort początkowo borykał się z licznymi problemami, m.in. związanymi z trudnościami w połączeniach komunikacyjnych, jednak dzięki staraniom kolejnych właścicieli (spadkobierców Medweckiego, a potem Ignacego Krynickiego, Michała Żygulińskiego oraz Wiktorii Więckowskiej) rozkwitało. Jednakże miało ono inny charakter niż uzdrowiska okoliczne – jak wspominano w ówczesnej prasie, o ile „Krynica to salon letni, Żegiestów – urocza sielanka górska”, a zamiast towarzystwa z wyższych sfer przybywały doń „mamy w otoczeniu dziatwy, księża emeryci, słowem ludzie, którzy umieją poprzestawać na towarzystwie własnym lub najbliższych osób”. Widoczna jest także różnica w ilości przyjmowanych kuracjuszy, których w porównaniu do Krynicy było ponad 3 razy mniej[3]. Charakterystyczną cechą uzdrowiska od początku jego istnienia jest także topografia – część uzdrowiskowa jest znacznie oddalona od części mieszkalnej miejscowości, wobec czego Żegiestów-Zdrój i Żegiestów wieś, mimo formalnej jedności, w praktyce tworzą odrębne osady, oddzielone od siebie naturalnymi barierami w postaci lasów czy wzniesień.

 

3. Żegiestów w dwudziestoleciu międzywojennym

            Kwestie związane z własnością Żegiestowa dają o sobie znać w szczególny sposób po I wojnie światowej. Wtedy to uzdrowisko zostało przejęte przez spółkę należącą do Jędrzeja Krukierka, skądinąd przemysłowca naftowego, samorządowca i posła na Sejm[4]. Żegiestów od 1923 r. miał status uzdrowiska użyteczności publicznej, co wiązało się z pewnymi przywilejami (specjalna opieka i pomoc ze strony państwa[5]), ale jednocześnie także z pewnymi obowiązkami. Wznoszenie lub przekształcanie budowli i urządzeń w uzdrowisku mogło być dokonane jedynie zgodnie z zatwierdzonym przez Ministra Robót Publicznych, a przygotowanym przez specjalną komisję uzdrowiskową planem zabudowania[6]. Zgodnie z nim wyznaczono dwa główne tereny budowlane, które i dzisiaj stanowią centra uzdrowiska: jeden wokół dotychczasowego zdroju, drugi zaś na tzw. Łopacie Polskiej, przysiółku leżącym bezpośrednio nad Popradem. Przystąpiono do szeroko zakrojonych działań związanych z budową nowej infrastruktury uzdrowiskowej. Tym razem dominujący miał być styl modernistyczny, zaś dawne budowle wybudowane w stylu alpejskim co prawda nie zostały zamknięte (stary dom zdrojowy wyburzono dopiero w latach 50.), ale straciły na znaczeniu. Do tego stanu przyczyniły się też konkretne rozwiązania związane z planowaniem przestrzennym – nowy dom zdrojowy właściwie zamknął dolinę, u której końca umiejscowiony był dom stary, przez co ten ostatni utracił status centrum uzdrowiska. Położenie było główną wadą wytykaną nowemu domowi zdrojowemu, oddanemu do użytku w 1929 r., wybudowanemu według projektu Adolfa Szyszko-Bohusza. W tym przypadku jednak znane nazwisko architekta nie do końca zapewniło poklask, zwłaszcza że Adolf Szyszko-Bohusz niechętnie angażował się osobiście w budowę obiektu, przez co pierwotne założenia architektoniczne były wielokrotnie zmieniane ze szkodą dla budynku (nie bez znaczenia były tu też spore kłopoty finansowe, jakimi poskutkowała realizacja inwestycji[7]). Zrezygnowano z bocznych skrzydeł uwieńczonych dodatkowymi tarasami, dodano jedną kondygnację, wspomnianą wnękę zaś wydłużono tak, że sięga do samego dachu. Nie udało się także zrealizować w pełni planu stworzenia wokół placu przed budynkiem tworzącego pasaż rzędu filarów, będących przedłużeniem tych, które zdobią parter domu zdrojowego. Dach pasażu, połączony z balkonem gmachu domu zdrojowego, miał być z kolei deptakiem, długim tarasem i miejscem wypoczynku kuracjuszy. Nie zrealizowano także pierwotnego zamysłu umieszczenia na budynku biało-czerwonej flagi, która w projekcie Adolfa Szyszko-Bohusza wieńczyła frontową elewację. Krytykowano również inne rozwiązania, takie jak brak windy, zbyt małe balkony czy umiejscowienie łazienek nad jadalnią, co skutkowało licznymi zaciekami w reprezentacyjnej części sanatorium[8]. Sam budynek, choć uważany za owoc jednego z najsłabszych projektów Adolfa Szyszko-Bohusza, w czasach świetności mógł się jednak podobać. Zbudowany na planie prostokąta, czterokondygnacyjny, choć prosty i nieco ciężki w formie (zwłaszcza tylna elewacja) ma ciekawe elementy. Do takich należy z pewnością powiększająca powierzchnię tarasu wnęka na planie półwalca z której kształtami korespondują dwie odgraniczające ją od reszty budynku półkolumny oraz kontrastujący z tymi płynnymi kształtami portyk oraz rząd filarów, przypominający nieco kolumnadę z krynickiego Nowego Domu Zdrojowego. Budynek był z pewnością monumentalny, czemu zresztą sprzyjały wprowadzone w roku 1928 przepisy prawne, tj. rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 16 lutego 1928 r. o prawie budowlanym i zabudowaniu osiedli[9], które zachęcały do budowania pełnych rozmachu budowli użyteczności publicznej[10]. W kwestii zarzutów dotyczących rzekomo niefortunnego położenia Domu Zdrojowego, można je kontrargumentować stwierdzeniem, iż takie było założenie architekta – wkomponować budynek w przestrzeń między stromymi zboczami, na wzór budowli klasycznych (w literaturze podaje się, że możliwą inspiracją dla Szyszko-Bohusza było renesansowe dzieło Palladia – willa Barbaro[11]). Ponadto zauważa się, że takie usytuowanie budynku zapobiegło degradacji środowiska, jaka z pewnością byłaby efektem rozbudowy uzdrowiska[12].

            Pozytywnie oceniano z kolei budowę innego monumentalnego sanatorium – Wiktor. Właścicielem jego był inna spółka naftowa, koncern „Małopolska” należący do Wiktora Hłaski[13]. Zostało ono zaprojektowane przez lwowskich architektów Jana Bagieńskiego oraz Zbigniewa Wardzałę. O ile pierwszy z nich w latach 30., a więc w czasie wznoszenia budynku był już profesorem Politechniki Lwowskiej, o tyle dla Zbigniewa Wardzały – młodego, ok. 30-letniego wówczas architekta było to pierwsze poważne przedsięwzięcie. Współpraca mistrza i ucznia była na tyle udana, że to otwarte w 1937 r. sanatorium uznaje się za wizytówkę miejscowości. Jego zdjęcia okładki monografii poświęconych polskiemu modernizmowi, zaś sam budynek i jego rozmach porównuje się nieraz do aspirującego do wpisu na listę UNESCO sanatorium przeciwgruźliczego w Paimio projektu Alvara Aalto[14]. Na tle wspomnianej budowli Wiktor wyróżnia się jednak różnorodnością kształtów. Prosta w formie część hotelowa kontrastuje z połączoną z nią hallem częścią reprezentacyjną. Lubujący się w geometrii modernizm przejawia się tam zarówno poprzez prostopadłościenną wieżę z przeszkloną, symbolizującą luksus windą, jak i w częstych wówczas elementach stworzonych na planie koła. Charakterystyczne są także liczne balkony i tarasy, umiejscowione na różnych poziomach. Elementy horyzontalne współgrają z detalami podkreślającymi wertykalizm, tworząc razem monumentalną całość. Imponujące było również wnętrze i wyposażenie – marmury dodawały luksusu, a własna elektrownia, centralne ogrzewanie, parkingi, stacja benzynowa czy korty tenisowe stanowiły w owych czasach nie lada udogodnienia dla kuracjuszy.

            Za czasów Jędrzeja Krukierka na terenie uzdrowiska powstało też wiele innych budowli modernistycznych, które, podobnie jak wyżej wspomniane obiekty, stanowią charakterystyczne punkty uzdrowiska. Większość z nich stanowiła własność prywatną, tak jak np. położony przy głównej drodze pensjonat Warszawianka, sanatorium Światowid (oba zaprojektowane przez Szyszko-Bohusza), wille: Malutka, Orlątko czy Zamek. Rozpoczęto budowę Prometeusza oraz Białego Orła. Poprzednie budowle, jak już wspomniano, straciły na znaczeniu – z sześciu budynków czynnym został tylko jeden, zaś do położonej w centrum uzdrowiska Żegotki przeniosła swoją siedzibę poczta. Nie można jednak powiedzieć, aby za czasów Krukierka w uzdrowisku w ogóle odcięto się od kształtu XIX-wiecznej zabudowy kurortu – podjęto bowiem inicjatywę odbudowy Willi na Potoku, zdewastowanej w 1917 r.

 

4. Żegiestów w czasie II wojny światowej

            Lata II wojny światowej to oczywiście czas, kiedy żegiestowskich budowli modernistycznych nie można było jeszcze w żadnym razie uznawać za zabytki – od ich oddania do użytku często nie minęła jeszcze dekada. Ze względu na swoje walory mogły one być uznawane za istotne dobra kultury. Niestety, najważniejsze budynku zdrojowej części Żegiestowa, tj. sanatorium Wiktor oraz Dom Zdrojowy zostały wykorzystane dla celów okupanta. Ten ostatni posłużył na biura, magazyny i mieszkania urzędnicze; przebywała tam też młodzież z Hiterjugend. Bardziej ucierpiało otoczenie – wykorzystując niewykończone elementy tarasów mających w założeniu okalać deptak, zabudowali filary umieszczając tam garaże, smarownie, stajnie, areszt i wartownie. Z kolei muszlę koncertową i kiosk zamienili na stolarnię[15]. Jeśli zaś chodzi o budynek Wiktora, zorganizowano tam szpital wojskowy. W obu budynkach odbywały się też szkolenia dla policji oraz hitlerowskich dygnitarzy. Podczas wojny rozkradziono całe przedwojenne wyposażenie leczniczo-zabiegowe czy meble sanatoryjne; zniszczono okna, podłogi, przebudowano też pierwsze piętro domu zdrojowego. Sytuacja ta sprawiła, że nie można mówić o ciągłości funkcji budynków, co ważne byłoby dla ich zwiększenia ich wartości historycznej jako zabytków[16]. Odejście od funkcji sanatoryjnych było też zresztą widoczne w latach tuż po wojnie, kiedy to w Wiktorze urządzono dom dziecka oraz szkołę[17].

 

5. Żegiestowska zabudowa w latach PRL oraz latach 90.

            Po zakończeniu wojny odbudową uzdrowiska zainteresowani byli przedwojenni właściciele, jednak stan zrujnowania infrastruktury zdrojowej w połączeniu z brakiem środków finansowych uniemożliwił im zrealizowanie planów[18]. W efekcie, na podstawie uchwały Rady Ministrów z dnia 23 maja 1947 r. w sprawie przejęcia na własność Państwa niektórych przedsiębiorstw uzdrowiskowych, z dniem ogłoszenia orzeczenia Ministra Zdrowia z dnia 18 marca 1948 r. o przejęciu przedsiębiorstw uzdrowiskowych[19] wydanego na podstawie ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej[20], Żegiestów-Zdrój, razem z Rabką oraz Szczawnicą, zostały przejęte na własność państwa. W 1953 r. utworzono przedsiębiorstwo państwowe „Uzdrowisko Żegiestów”, w latach 60. połączone ze spółką krynicką[21]; w latach 70. z kolei utworzono zespół uzdrowisk popradzkich, obejmujący dodatkowo Piwniczną.

            Choć w późniejszych latach nacjonalizacja wywołała niezbyt korzystne konsekwencje, początkowo dla uzdrowiska było posunięciem nienajgorszym – to wtedy przystąpiono bowiem do remontu budynków, a uzdrowisko na nowo zaczęło przyjmować kuracjuszy. Kolejne przebudowy miały miejsce w latach 60., a widoczne zmiany zaszły w kształcie domu zdrojowego, który zyskał zachowaną do dziś drewnianą osłonę na dachu (zasłaniała ona niekorzystne dla wyglądu bryły budynku wystające kominy); podjęto też pracę nad dobudówkami przy tylnej elewacji, w których mieściły się łazienki wykorzystywane do zabiegów leczniczych. Zmieniono także wystrój wnętrza, czyniąc pokoje przytulniejszymi (zrezygnowano m.in. ze szpitalnych łóżek); zamontowano również głośniki radiowe[22]. Działania te można już zaliczyć jako aktywność mającą na celu renowację zabytków, gdyż obiekty żegiestowskie – choć młode – można już było chyba śmiało uznać za świadectwa minionej, przedwojennej epoki. Jednocześnie powstawały obiekty nowe – w latach 60. dokończono także budowę rozpoczętego przed wojną Prometeusza, a także – na miejscu starego domu zdrojowego, wyburzonego w latach 50.  – postawiono pijalnię wód mineralnych, której – jako osobnego budynku – w uzdrowisku do tej pory brakowało.

            Istotne jest ponadto, że Żegiestów stał się beneficjentem tzw. „eksperymentu sądeckiego”, wprowadzonego uchwałą Rady Ministrów PRL nr 151 z 9 maja 1958 roku w sprawie rozwoju gospodarczego powiatu nowosądeckiego i miasta Nowy Sącz oraz rozszerzenia uprawnień terenowych organów władzy państwowej na tym terenie, którego celem było m.in. rozwijanie uzdrowiskowej i turystycznej funkcji miejscowości Beskidu Sądeckiego. To jemu zawdzięcza się kilka inicjatyw z zakresu zarządzania obiektami zabytkowymi – dzięki funduszom z tego projektu na cele sanatoryjne zaadaptowano kilka dotąd prywatnych willi. Również w tamtym okresie w budynku Światowida powstała kawiarnia Zdrojowa, której wystrój, oparty na motywie rzeki Poprad, sam w sobie stanowił walor artystyczny[23]. Wiele budynków w Żegiestowie służyło jako sanatoria zakładowe – przykładowo, Wiktor należał Funduszu Wczasów Pracowniczych z Krynicy i służył jako sanatorium dla górników, z kolei Warszawianka była sanatorium Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

            Państwową przynależność uzdrowisko utrzymało także po 1989 r. Włączone w latach 90. w skład spółki Uzdrowisko Krynica-Żegiestów, kuracjuszy przyjmowało do 2002 r., po tym czasie zaś centralna część uzdrowiska obumarła (czynne były nadal sanatoria na Łopacie Polskiej, z Wiktorem na czele). Powolny upadek uzdrowiska to jednak efekt wielu lat zaniedbań. Problemem była nie tylko estetyka, ale i kwestie komunikacyjne czy sanitarne[24]. Spółka nie inwestowała w żegiestowskie budynki, które straciły na swej świetności i jako takie nie zachęcały kuracjuszy do pobytu. Tajemnicze były przyczyny samego zamknięcia nowego domu zdrojowego – powoływano się na upadek lecznictwa uzdrowiskowego, co o tyle kuriozalne, że realia wskazywałyby na wniosek odwrotny – konieczność długiego czekania na przyznanie pobytu w uzdrowisku skłaniać powinna raczej do zwiększania miejsc sanatoryjnych, a nie do ich likwidacji.

 

6. Losy żegiestowskiej zabudowy w XXI wieku

            Od lat zaniedbywane żegiestowskie budynki po zamknięciu uzdrowiska zaczęły popadać w jeszcze większą ruinę. Proces ich renowacji uniemożliwiły skomplikowane spory własnościowe, które toczyły się przez wiele lat. Początkowe próby odbudowy zdroju podejmowane jeszcze w czasach, kiedy budynki znajdowały się w posiadaniu spółki Uzdrowisko Krynica-Żegiestów, kończyły się nowymi konfliktami – tak było chociażby z wydzierżawieniem Domu Zdrojowego biznesmenowi J. Gasparskiemu, który mimo zobowiązania się do przeznaczenia na renowację budynku 500 tys. zł, jednak widocznych efektów tych inwestycji właściwie nie było widać. Sprawa stała się przedmiotem prokuratorskiego śledztwa, które dotyczyło niekorzystnego rozporządzenia mieniem spółki.         W tym samym czasie rozpatrywano inną, doniosłą z punktu widzenia możliwości ochrony zabytku, kwestię – spadkobiercy przedwojennych właścicieli uzdrowiska domagali się unieważnienia jego nacjonalizacji. Po długich bataliach (starania o odzyskanie uzdrowiska rozpoczęto w 2001 r.) Naczelny Sąd Administracyjny przyznał im rację w 2012 r.[25] Jedną z przesłanek, która zadecydowała o takim a nie innym rozstrzygnięciu było to, że w myśl ustawy nacjonalizacyjnej państwo mogło na własność przejąć przedsiębiorstwa, posiadały faktyczną wyłączność produkcji w ważnych gałęziach gospodarki narodowej. Tymczasem w przypadku Żegiestowa, przedsiębiorstwo uzdrowiskowe takowej wyłączności produkcji wód leczniczych nie posiadało. Ponadto, ustawa nacjonalizacyjna zakreślała termin, w jakim powinno zostać wszczęte postępowanie nacjonalizacyjne – miało to mieć miejsce do 31 marca 1947 r., a w przypadku nacjonalizacji Żegiestowa terminem tym był dzień 23 maja 1947 r. Zasadność unieważnienia orzeczenia z 1948 r. Minister Zdrowia uznał już w 2005 r., kiedy stwierdził to mocą swojej decyzji, od której jednak odwoływali się państwowi właściciele uzdrowiska. Ich argumenty jednak, oparte chociażby na tym, że w ich opinii stwierdzenie nieważności wyklucza fakt, iż decyzja 1948 r. wywołała  nieodwracalne skutki, nie znalazły poparcia w NSA.

            Mimo to jednak Dom Zdrojowy aż do 2015 r. pozostawał w rękach państwa – nadal niszczejąc (i to do tego stopnia, że na budynku pojawiły się ostrzeżenia, iż grozi on zawaleniem). Dlaczego, mimo prawomocnego wyroku, nie wydano budynku nowym właścicielom? Problemem była m.in. sprawa wpisów w księgach wieczystych – tu trzeba było przeprowadzić nowe postępowanie mające na celu zmianę właściciela[26]. Gdy spadkobiercy odzyskali wreszcie już w pełni nieruchomość, sprzedali ją lokalnemu przedsiębiorstwu Cechini, którego właściciele zaangażowani są w proces rewitalizacji uzdrowiska.

            Zanim jednak udało rozwiązać się spór o najbardziej pechowy z żegiestowskich budynków, czyli o Dom Zdrojowy, udało się osiągnąć kilka sukcesów na polu ochrony żegiestowskich zabytków. Przede wszystkim, w latach 2010-2011 do rejestru zabytków wpisano najcenniejsze budynki, takie jak Światowid, Wiktor czy wreszcie Dom Zdrojowy (wcześniej, bo w 1992 r., do rejestru wpisano Warszawiankę). W przypadku tego pierwszego, ochronie podlega sama bryła i charakter elewacji, natomiast w przypadku budynku Wiktora – także elementy wnętrza, które w niemałej części zachowały się do czasów współczesnych. W przypadku nowego domu zdrojowego, jak przyznawał sam konserwator, wpis utrudniała przez długie lata niejasna sytuacja własnościowa, jednak doceniano w jego przypadku przede wszystkim fakt, iż został zaprojektowany przez Adolfa Szyszko-Bohusza, zwłaszcza że tak znani architekci „rzadko projektowali na prowincji nowoczesne budynki”. Całościowo o zespole uzdrowiska konserwator wypowiadał się z kolei, że to „unikalny zespół zaprojektowany z duchem nowego modernizmu, nadającego budynkom nowoczesnego szlifu, odmiennego od stylu, jaki cechował wówczas architekturę uzdrowisk”[27].

            O żegiestowskich zabytkach wspominano też w aktach prawa miejscowego, zwłaszcza w planach zagospodarowania przestrzennego. W tym z 2004 r. w przypadku zabytkowych obiektów, wobec faktu nieobjęcia ich jeszcze wtedy nadzorem konserwatorskim, ustanowiono obowiązek uwzględniania przy określaniu warunków zabudowy i zagospodarowania opinii organu właściwego ds. ochrony zabytków[28]. W Planie Ochrony Popradzkiego Parku Krajobrazowego pojawiła z kolei się sugestia, aby zabytkową część Żegiestowa objąć formą ochrony, jaką jest park kulturowy[29]. Brak jednak w nim było jakichkolwiek szczegółowych informacji dotyczących tej propozycji, co świadczy, że był to postulat bardzo ostrożny. Obecnie do tych projektów nie wraca się – nie wspominają o tym ani plany zagospodarowania przestrzennego, ale też wojewódzki program ochrony zabytków, który z kolei postuluje utworzenie parków kulturowych w innych uzdrowiskach karpackich. Wydaje się jednak, że ustanowienie parku kulturowego na terenie Żegiestowa byłoby uzasadnione, zwłaszcza w kontekście potrzeby ochrony jego pierwotnego, zabytkowego kształtu. Wynikające z art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami[30] konsekwencje ustanowienia parku kulturowego, do których zalicza się m.in. zakazy lub ograniczenia dotyczące prowadzenia robót budowlanych oraz działalności przemysłowej, rolniczej, hodowlanej, handlowej lub usługowej, zmiany sposobu korzystania z zabytków nieruchomych, umieszczania tablic, napisów, ogłoszeń reklamowych czy zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, zminimalizowałyby ryzyko podejmowania nierozważnych kroków przy przywracaniu uzdrowisku świetności.

            Proces rewitalizacji budynków przebiegał dużo łatwiej w stosunku do tych, które jeszcze przed wojną należały do prywatnych właścicieli, nie będących członkami spółki Jędrzeja Krukierka. Najwcześniej z dobrodziejstwa renowacji skorzystał budynek Warszawianki, który sprzedano spółce Cechini w 2006 r. Prace remontowe przeprowadzano w 2009 r. pod kierunkiem inż. Mirosława Trzupka. Efekt jest połowiczny –odnowiona elewacja nie przygnębia już wyglądem, ale budynek nadal nie jest oddany do użytku.

            Międzyczasie tworzono także szeroko zakrojone projekty rewitalizacji. Pierwsze z nich – powstałe jeszcze przed objęciem żegiestowskich zabytków nadzorem konserwatorskim – zakładały dość znaczne zmiany w elewacjach, przez które ginęły przedwojenne modernistyczne detale. Widać to chociażby w przypadku planów dotyczących Światowida, w przypadku którego planowano dobudowę kilku kondygnacji, przez które zdominowany całkowicie zostałby charakterystyczny wykusz na planie półkola. Również sanatorium Wiktor miało zostać unowocześnione, a szkło – stać się dominującym materiałem budowlanym[31]. Tych planów jednak nie zrealizowano, czemu na przeszkodzie stanęło objęcie nadzorem konserwatorskim niektórych budynków; w przypadku innych zaś, za istotne należy uznać postanowienia § 7 planu zagospodarowania przestrzennego z 2012 r. w brzmieniu Zasady ochrony i kształtowania ładu przestrzennego. 1. Forma architektoniczna budynków oraz ich usytuowanie na działce musi uwzględniać miejscowe uwarunkowania, w szczególności nawiązanie do lokalnych tradycji budownictwa uzdrowiskowego, z zastosowaniem tradycyjnych materiałów wykończeniowych. 2. Nową zabudowę w obszarze zespołów osadniczych o historycznym planie należy realizować z zachowaniem istniejącej sieci drożnej oraz charakterystycznego dla tego obszaru układu zabudowy[32]. Faktycznie, przeprowadzona w ostatnich latach renowacja „Wiktora”, należącego już także do spółki Cechini udowodniła, że zadbano o zachowanie pierwotnej formy budynku oraz jego architektonicznych detali.

            Aktualne wizualizacje uzdrowiska zakładają już zachowanie międzywojennego stylu[33]. Docenić należy, że planuje się swoiste dokończenie koncepcji Szyszko-Bohusza z projektu Domu Zdrojowego i utworzenie wokół niego pawilonów, ponadto powstać ma kilka nowych budynków pełniących funkcję hotelowo-usługowe, a nawiązujących swoją architekturą do modernistycznych zabytków. Za nieco kontrowersyjny można uznać natomiast pomysł dobudowania Warszawianki bis, co zaburzyłoby pierwotną bryłę zabytkowego gmachu. Trudno przewidzieć też, czy koncepcja budowy całkowicie nowych – w większości monumentalnych budynków – nie spowoduje, że przytłoczone nimi zostaną budowle dawne (grozi to chociażby Światowidowi), zwłaszcza że położenie uzdrowiska na zboczu raczej nie sprzyja jego szerokiej rozbudowie. Mimo to wydaje się, że udana renowacja Wiktora, dowodząca troski o odtworzenie pierwotnego stanu budynku, stanowi dobry prognostyk także i dla innych żegiestowskich zabytków z czasów dwudziestolecia międzywojennego.

            W kontekście wartości historycznej żegiestowskich budynków, warto byłoby też postarać się o zachowanie ich pierwotnych nazw – tymczasem pojawiają się pomysły, aby np. dawne nazwy Elżka i Polonia planuje się zastąpić nazwą Bristol, która miałaby odnosić się do obu połączonych ze sobą pensjonatów. Zapowiedzi inwestora co do przyszłości uzdrowiska są bardzo szumne, mówi się nawet o uczynieniu z uzdrowiska polskiego Las Vegas czy też Dubaju[34]. Trzeba mieć nadzieję, że nie zostaną jednak zapomniane tradycje Żegiestowa, który zawsze był mniej gwarny od okolicznych uzdrowisk – co także stanowiło jego siłę i zaletę.

            Podsumowując tę część rozważań, warto przykład Żegiestowa ukazać także w szerszym kontekście. Z jednej strony bowiem w rozwoju miejscowości uzdrowiskowych bardzo często da się zaobserwować pewną cykliczność prowadzącą od rozwoju do upadku, a następnie znów do rozkwitu[35]. Wydaje się jednak, że na próżno szukać – tak w województwie małopolskim, jak i w całej Polsce – innego przypadku uzdrowiska mogącego szczycić się tyloma cennymi zabytkami, a jednocześnie doprowadzonego wręcz do stanu ruiny. Co prawda na przestrzeni ostatniego stulecia zniszczeniu uległo wiele obiektów będących przykładami architektury uzdrowiskowej – niektóre na skutek zniszczeń wojennych (np. w Krzeszowicach), inne zaś – z powodów klęsk żywiołowych (np. w Nieborowie czy Sokołowsku). Trudno jednak znaleźć miejscowość, gdzie powodem tak daleko idących zaniedbań jest po prostu bierność na polu ochrony całego kompleksu zabytkowych budowli spowodowana problemami z uregulowaniem stanu własnościowego, skutkująca w dodatku niemal całkowitym opustoszeniem centrum uzdrowiska. Nawet w miejscowościach, które również podlegały przekształceniom własnościowym (takim jak np. Solec-Zdrój czy Szczawnica) zaniedbanie ich zabudowy miało charakter jedynie przejściowy i nie doprowadzały do zamknięcia kurortów. Na tym tle przykład Żegiestowa jawi się jako szczególnie przykry, jednak pozytywnie należy docenić, iż mimo tylu lat trudności nie poddano się w podejmowaniu działań na rzecz przywrócenia mu dawnej świetności.

 

7. Podsumowanie

            Dzieje Żegiestowa dowodzą, że przekształcenia własnościowe bardzo silnie wpływają na stan ochrony miejscowego dziedzictwa kulturowego. Problematyczna jest tu nie tylko kwestia dobrej bądź złej woli samych właścicieli, ale także komplikacje, jakie często wychodzą na jaw na gruncie prawnym. Na przykładzie Żegiestowa zależności te widoczne są w sposób szczególnie wymowny. II wojna światowa, nacjonalizacja będąca efektem nowego ustroju czy wreszcie liczne spory własnościowe mające miejsce już w XXI wieku nie pozostały bez wpływu na stan zachowania żegiestowskich zabytków. Liczne perturbacje związane z ich ochroną poskutkowały tym, że zabudowa tej miejscowości, mimo swojej niewątpliwej wartości artystycznej, przez lata była niedoceniana. Dziś wydaje się, że istnieje realna szansa na zmianę tego stanu rzeczy. Rozwiązanie problemów natury prawnej oraz ostateczne ustalenie praw własnościowych związanych z budynkami uzdrowiska gwarantuje stabilność sytuacji, niezbędną do realizacji projektów rewitalizacyjnych. Prace nad przywróceniem uzdrowiska do świetności wymagają wiele nakładów pieniężnych i czasowych – tym bardziej jednak trzeba, aby była to inwestycja dobrze zaplanowana, nie tylko pod względem ekonomicznym i marketingowym, ale także z uwzględnieniem zabytkowego charakteru miejsca oraz jego bogatej historii.


 

BIBLIOGRAFIA

Literatura

1.      Będzie Dubaj w Małopolsce, „Dobry Tygodnik Sądecki”, 2.08.2012, s. 16.

2.      Hajok D., Żegiestów będzie zabytkowy, „Gazeta Wyborcza”, 25.11.2010, s. 7.

3.      Kuźnik M., Maciejewski G., Żegiestów wczoraj i dziś, Żegiestów 2010.

4.      Kruczek Z., Wykorzystanie cyklu Butlera do interpretacji rozwoju uzdrowisk na przykładzie Żegiestowa-Zdroju, [w:] „Uzdrowiska i ich znaczenie w gospodarce turystycznej”, red. A. Szromek, Kraków 2010, s. 41-53.

5.      Madeyski A., Zadania związane z odzyskaniem przez Żegiestów rangi zdrojowiska krajowego, „Almanach Muszyny” 1997, s. 66-70.

6.      Michalak J., Muszyna, Złockie, Żegiestów i okolice, Krosno 2000

7.      Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczpospolitej. Tom I. Kraków
i województwo krakowskie
, pod red. A. Szczerskiego, Kraków 2013

8.      Osóbka P., Rozwój Żegiestowa w XX wieku, „Almanach Muszyny” 2008, s. 133-144.

9.      Osóbka P., Wspomnienia z mojej pracy w Żegiestowie, „Almanach Muszyny” 2002, s.161-167.

10.  Osóbka P., Żegiestów widziany oczami profesora Józefa Dietla, „Almanach Muszyny” 2011, s. 275-277.

11.  Pagaczewski S., Spotkamy się u wód, Kraków 1972.

12.  Płowiec K. i in., Żegiestów-Zdrój. Perła Beskidu Sądeckiego, Żegiestów 2015

13.  Rucka B., Dwa wieki uzdrowiska Żegiestów, Towarzystwo Przyjaciół Żegiestowa, Żegiestów 2016.

14.  Rucka B., Jubileusz Żegiestowa Zdroju 1846-1996, „Almanach Muszyny” 1996,
s. 53-60.

15.  Sikora K., Szczególny status gmin uzdrowiskowych w Polsce, „Studia Iuridica Lubliniensia” 23/2014, s. 107-124.

16.  Wiśniewski M., Sanatorium zatopione w górach: sądecki Żegiestów, „Autoportret” 3/2007, s. 8-11.

17.  Witwicki M., Kryteria oceny wartości zabytkowej obiektów architektury jako podstawa wpisu do rejestru zabytków, „Ochrona Zabytków” 1/2007, s. 77-98.

 

Akty prawne:

1.      Rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 16 lutego 1928 r. o prawie budowlanym
i zabudowaniu osiedli, Dz.U. nr 23 poz. 202 z późn. zm.

2.      Ustawa z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej, Dz.U. nr 3 poz. 17.

3.      Ustawa z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, t.j. Dz.U. 2014 poz. 1446 z późn. zm.

4.      Uchwała Rady Ministrów z dnia 23 maja 1947 r. w sprawie przejęcia na własność Państwa niektórych przedsiębiorstw uzdrowiskowych (niepubl.)

5.      Orzeczenie Ministra Zdrowia z dnia 18 marca 1948 r. o przejęciu przedsiębiorstw uzdrowiskowych, M.P. nr 30 poz. 111.

6.      Uchwała Rady Ministrów PRL nr 151 z 9 maja 1958 roku w sprawie rozwoju gospodarczego powiatu nowosądeckiego i miasta Nowy Sącz oraz rozszerzenia uprawnień terenowych organów władzy państwowej na tym terenie

7.     Uchwała nr XV/182/2004 Rady Miasta i Gminy Uzdrowiskowej Muszyna z dnia 12 marca 2004 r. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru w miejscowoœŻegiestów w Gminie Muszyna, Dz. Urz. Woj. Małopolskiego poz. 1621.

8.    Uchwała Nr XXXI/187/2005 Rady Gminy Krościenko nad Dunajcem z dnia 30 czerwca 2005 roku w sprawie zaopiniowania uzgodnienia projektu planu ochrony dla Popradzkiego Parku Krajobrazowego z załącznikami, http://bip.malopolska.pl/ugkroscienkonaddunajcem/Article/get/id,630112.html

9.      Uchwała Nr XXV.341.2012 Rady Miasta i Gminy Uzdrowiskowej Muszyna z dnia 27 września 2012 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Żegiestów” w Gminie Muszyna, Dz. Urz. Woj. Małopolskiego, poz. 5138.

 

Orzeczenia sądowe:

1.      Wyrok NSA z dnia 18 października 2012, I OSK 428/12.

 

Źródła internetowe:

1.      K. Łomnicka, Burzliwa historia Domu Zdrojowego w Żegiestowie, http://www.zegiestow.pl/wydarzenia/126-burzliwa-historia-nowego-domu-zdrojowego-w-zegiestowie-zdroju [dostęp: 19.07.2016].

2.      http://www.dts24.pl/bez-nowego-domu-zdrojowego-nie-bedzie-uzdrowiska_1130.html [dostęp: 19.07.2015]

3.      http://www.zegiestow.pl/uzdrowisko/77-co-w-trawie-piszczy

 



[1] J. Michalak, Muszyna, Złockie, Żegiestów i okolice, Krosno 2000, s. 61.

[2] Za: P. Osóbka, Żegiestów widziany oczami profesora Józefa Dietla, „Almanach Muszyny” 2011, s. 277.

[3] S. Pagaczewski, Spotkamy się u wód, Kraków 1972, s. 228

[4] W okresie międzywojnia istniały 2 uzdrowiska narodowe, 6 państwowych, 5 komunalnych, reszta zaś należała do spółek, towarzystw, itp.

[5] K. Sikora, Szczególny status gmin uzdrowiskowych w Polsce, „Studia Iuridica Lubliniensia” 23/2014, s. 108.

[6] Ibidem.

[7] Zob. K. Płowiec i in., Żegiestów-Zdrój. Perła Beskidu Sądeckiego, Żegiestów 2015, s. 16-17.

[8] K. Łomnicka, Burzliwa historia Domu Zdrojowego w Żegiestowie, http://www.zegiestow.pl/wydarzenia/126-burzliwa-historia-nowego-domu-zdrojowego-w-zegiestowie-zdroju [dostęp: 19.07.2016].

[9] Dz.U. nr 23 poz. 202 z późn. zm.

[10] Ibidem. Z drugiej strony, to samo rozporządzenie spowodowało opóźnienie prac na Łopacie Polskiej w związku z koniecznością dłuższego oczekiwania na zatwierdzenie planu zabudowy. Zob. P. Osóbka, Rozwój Żegiestowa w XX wieku, „Almanach Muszyny” 2008, s. 136.

[11] Modernizmy. Architektura nowoczesności w II Rzeczpospolitej. Tom I. Kraków i województwo krakowskie, pod red. A. Szczerskiego, Kraków 2013, s. 322.

[12] B. Rucka, Dwa wieki uzdrowiska Żegiestów, Towarzystwo Przyjaciół Żegiestowa, Żegiestów 2016, s. 69.

[13] Ciekawostką jest fakt, że wcześniej zakupem tych terenów interesował się ponoć Jan Kiepura.

[14] M. Wiśniewski, Sanatorium zatopione w górach: sądecki Żegiestów, „Autoportret” 3/2007, s. 11.

[15] K. Łomnicka, op. cit.

[16] Por. M. Witwicki, Kryteria oceny wartości zabytkowej obiektów architektury jako podstawa wpisu do rejestru zabytków, „Ochrona Zabytków” 1/2007, s. 82.

[17] K. Płowiec i in., op.cit., s. 21.

[18] B. Rucka, Jubileusz Żegiestowa Zdroju 1846-1996, „Almanach Muszyny” 1996, s. 59.

[19] M.P. nr 30 poz. 111.

[20] Dz.U. nr 3 poz. 17.

[21] Spółka Uzdrowisko Krynica-Żegiestów funkcjonuje do dziś. O tym, że rozwiązanie to nie do końca sprawdziło się, świadczy fakt, że o ile Krynica rozwija się prężnie, o tyle Żegiestów przez lata był uzdrowiskiem zaniedbywanym. Mogło to być efektem nierównej pozycji obu uzdrowisk – Krynica jako miejsce bardziej prestiżowe, o dłuższych tradycjach i lepiej rozwiniętej infrastrukturze, skupiała większą uwagę zarządców.

[22] K. Łomnicka, op.cit.

[23] P. Osóbka, Wspomnienia z mojej pracy w Żegiestowie, „Almanach Muszyny” 2002, s. 166-167.

[24] A. Madeyski, Zadania związane z odzyskaniem przez Żegiestów rangi zdrojowiska krajowego, „Almanach Muszyny”  1997, s. 67.

[25] Wyrok NSA z dnia 18 października 2012, I OSK 428/12.

[26] http://www.dts24.pl/bez-nowego-domu-zdrojowego-nie-bedzie-uzdrowiska_1130.html [dostęp: 19.07.2015]

[27] D. Hajok, Żegiestów będzie zabytkowy, „Gazeta Wyborcza”, 25.11.2010, s. 7.

[28] Uchwała nr XV/182/2004 Rady Miasta i Gminy Uzdrowiskowej Muszyna z dnia 12 marca 2004 r. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru w miejscowoœŻegiestów w Gminie Muszyna, Dz. Urz. Woj. Małopolskiego poz. 1621.

[29] Plan Ochrony Popradzkiego Parku Krajobrazowego, Załącznik do Uchwały Nr XXXI/187/2005 Rady Gminy Krościenko nad Dunajcem z dnia 30 czerwca 2005 roku w sprawie zaopiniowania uzgodnienia projektu planu ochrony dla Popradzkiego Parku Krajobrazowego,

http://bip.malopolska.pl/ugkroscienkonaddunajcem/Article/get/id,630112.html

[30] t.j. Dz.U. 2014 poz. 1446 z późn. zm.

[31] M. Kuźnik, G. Maciejewski, Żegiestów wczoraj i dziś, Żegiestów 2010, s. 4-10.

[32] Uchwała Nr XXV.341.2012 Rady Miasta i Gminy Uzdrowiskowej Muszyna z dnia 27 września 2012 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Żegiestów” w Gminie Muszyna, Dz. Urz. Woj. Małopolskiego, poz. 5138.

[33] Por. http://www.zegiestow.pl/uzdrowisko/77-co-w-trawie-piszczy

[34] Będzie Dubaj w Małopolsce, „Dobry Tygodnik Sądecki”, 2.08.2012, s. 16.

[35] Takie spostrzeżenia mają także swe odzwierciedlenie w tworzonych przez naukowców teoretycznych modelach rozwoju obszarów turystycznych, w tym w najczęściej przytaczanej koncepcji Butlera. Co ciekawe, Żegiestów często służy tu za modelowy przykład. Zob. Z. Kruczek, Wykorzystanie cyklu Butlera do interpretacji rozwoju uzdrowisk na przykładzie Żegiestowa-Zdroju, [w:] „Uzdrowiska i ich znaczenie w gospodarce turystycznej”, red. A. Szromek, Kraków 2010, s. 41-53.

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Biuletyn Informacji publicznej
 
Prognoza pogody
Ścieżka przyrodnicza Łopata Polska

Żegiestów

W słonecznej dolinie Popradu, u podnóży gór pokrytych wiekowymi lasami, rozłożyło się uzdrowisko Żegiestów-Zdrój. Balsamiczne powietrze, lecznicze źródła mineralne, żywiczny aromat sosen, niezakłócona niczym – może tylko śpiewem ptaków, poszumem drzew i szmerem rzeki – cisza – wszystko tu sprzyja relaksowi. Wypoczynek i regeneracja sił w otoczeniu nieskażonej przyrody sprawiają ludziom zmęczonym miejskim życiem prawdziwą przyjemność, tym bardziej, że możliwości urozmaiconego spędzenia czasu w Żegiestowie-Zdroju jest naprawdę wiele. To wymarzony teren do rekreacyjnych spacerów i bardziej wymagających górskich wycieczek, igraszek w Popradzie lub spływów tą górską rzeką, kąpieli słonecznych na balkonie czy w ogrodzie któregoś z licznych tutaj pensjonatów i gospodarstw agroturystycznych, bliższych i dalszych wypraw na Słowację lub szlakiem drewnianych cerkwi. Także i zimą nie sposób się tu nudzić – otulony grubą peleryną skrzącego się śniegu Żegiestów przypomina miasteczko z baśni. Przemykają tędy kuligi z pochodniami, płoną ogniska, a w bezpośredniej bliskości znajdują się świetnie wyposażone i utrzymane stacje narciarskie. Żegiestów-Zdrój czeka na Ciebie. Tu nabierzesz sił i chęci do życia.

czytaj więcej

Józef Dietl 1804-1878

Kto raz był w Żegiestowie,
ten tęskni nieustannie za jago ożywczym powietrzem,
za jego czarującym krajobrazem,
za jego zdumiewającymi widokami,
za jego szumiącymi zdrojami,
za jego cichym ustroniem,  w którym się spokój duszy hartuje do zwycięskiej walki z wszelkimi moralnymi i fizycznymi cierpieniami ...
 Józef Dietl, "Uwagi nad zdrojowiskami krajowymi ze względu
na ich skuteczność, zastosowanie i urządzenie", 1858

Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego w ramach konkursu ofert z turystyki pn. "Małopolska Gościnna".  

Copyright © 2017 Żegiestów - oficjalna strona miejscowości. Wszelkie prawa zastrzeżone.