Żegiestów, słynne i uznawane za najpiękniej położone polskie uzdrowisko, posiada bogatą i datującą się na ponad sto trzydzieści lat historię aptekarstwa. Dzieje apteki w Żegiestowie były ściśle związane z dziejami uzdrowiska – przeżywała ona okresy świetności wraz z całym zdrojem i podupadała, gdy znajdował się on w stanie marazmu. Paradoksalnie fenomenalne położenie Żegiestowa na słonecznych stokach głębokiej doliny Popradu, ograniczało jego rozwój – w niewielkiej, wysoko zawieszonej dolince, mogło znaleźć miejsce najwyżej kilkanaście dużych budynków zdrojowych, a tym samym ilość kuracjuszy, korzystających z uzdrowiska, nigdy nie była duża. W oczywisty sposób przełożyło się to na funkcjonowanie apteki, która – będąc pozornie atrakcyjnym warsztatem pracy – stawała się dla kolejnych właścicieli trudnym do udźwignięcia ciężarem finansowym… Mimo to żegiestowscy farmaceuci dzielnie wypełniali rozmaite zadania, stawiane aptekom galicyjskim i chwalebnie zapisali się w dziejach historii farmacji i samego Żegiestowa.
Przed zapoznaniem się z dziejami żegiestowskiej apteki Czytelnicy portalu www.zegiestow.pl powinni dowiedzieć się choć w ogólnym zarysie jak wyglądały galicyjskie apteki i jacy byli pracujący w nich farmaceuci. Dawni aptekarze byli ludźmi wielkiego formatu: burmistrzami, prezesami instytucji samorządowych, kulturalnych, gospodarczych i społecznych. Ich zaangażowanie w działalność na rzecz lokalnych społeczności jest tym bardziej godne podziwu, gdy uzmysłowimy sobie, jak wiele funkcji pełniła wówczas apteka i jak wiele czasu i sił należało jej poświęcić. Przed stu laty ekspediowane leki – w znakomitej większości – sporządzane były na miejscu, w aptece. Niemal każdy prowincjonalny farmaceuta mógł się pochwalić własnymi recepturami i sposobami leczenia, którymi zaskarbiał sobie wierne grono pacjentów z całej okolicy. Najuboższym z nich leki wydawał zwykle za darmo. Większość chorych swe pierwsze kroki kierowała do apteki, gdzie znajdowała fachową poradę, zastępującą płatną wizytę u lekarza. W aptekach wyrabiano świece, mydła, wody gazowane, różne gatunki win leczniczych… Prowadzone były obserwacje meteorologiczne, rozpowszechniano wiedzę o nowych sposobach nawożenia i uprawy roślin. Aptekarze wprowadzali okoliczną ludność w tajniki zielarstwa i organizowali skup surowców roślinnych. Przy aptekach działały małe laboratoria analityczne, pozwalające dokonywać elementarnych badań diagnostycznych. Apteka była niejednokrotnie jedyną placówką służby zdrowia w małych miasteczkach. Aptekarz musiał więc prowadzić szeroką opiekę medyczną nad mieszkańcami, uczył ich zasad higieny, prowadził kursy sanitarne.
W wielu małopolskich miastach i miasteczkach przedwojenni i dziewiętnastowieczni farmaceuci, wspominani są nadal jako „mężowie opatrznościowi”, których głos traktowany był jak głos wyroczni. Aptekarz był osobą, od której promieniowała kultura, godność osobista, ofiarność, patriotyzm… Nie sposób także przecenić rolę aptekarzy w ruchu oporu w czasie II wojny światowej, kiedy to prowadzili kursy sanitarne, wspomagali partyzantów lekami, materiałami opatrunkowymi, a nierzadko – sami stawali do walki z bronią w ręku.
***
Pierwszym farmaceutą, który działał w Żegiestowie, był docent chemii analitycznej Uniwersytetu Jagiellońskiego Adolf Aleksandrowicz z Krakowa, właściciel apteki „Pod Złotą Głową” przy krakowskim Rynku Głównym, znany jako naczelnik miasta w czasie Powstania Styczniowego.1 Aleksandrowicz oczywiście nie przyjechał do Żegiestowa, żeby prowadzić aptekę, lecz aby na polecenie Ignacego Medweckiego dokonać fachowego rozbioru wód mineralnych. Wizyta Aleksandrowicza miała miejsce w roku 1868, prowadził on badania mające stać się podstawą oficjalnej ekspertyzy Komisji Balneologicznej Towarzystwa Naukowego Krakowskiego, której był członkiem. Wyniki badań ogłosił w pracy „Rozbiór chemiczny wody lekarskiej (szczawy magnezowo-żelazisto-wapieNnej) żegiestowskiej”, która w roku 1869 została wydana przez cesarsko-królewską Drukarnię Uniwersytetu Jagiellońskiego, a także ukazała się w XVI tomie „Roczników Towarzystwa Naukowego Krakowskiego” w roku 1870.2 O wizycie Aleksandrowicza pisał w kilkanaście lat później doktor Tytus Szczepański, lekarz zdrojowy w Żegiestowie: Pierwotnie były trzy zdroje w Żegiestowie, mianowicie: zdrój Anny i Maryi, a pomiędzy temi Antoniny. Gdy się jednak JP. Aleksandrowicz przekonał, że wszystkie te trzy źródła mają wspólne pochodzenie, albowiem gdy pogłębiono zdrój Anny inne obydwa źródła znikły, i że skład chemiczny tych zdrojów jest jednakowy, z tego powodu urządził zdrój jeden Anny i takowy w granitową cembrzynę ująć i stosownem nakryciem zaopatrzyć polecił.3
Historia apteki sezonowej
Żegiestów, pod troskliwą opieką właściciela – Ignacego Medweckiego, rozwijał się coraz pomyślniej. Po jego śmierci zarząd uzdrowiska objął syn – Karol. To właśnie z postacią Karola Medweckiego wiązać należy szereg korzystnych inwestycji oraz założenie apteki. Wprawdzie w wydanej w roku 1874 książce „Żegiestów w Galicyi. Zarys balneologiczny” doktor Bolesław Lutostański zanotował, że chorzy mają zapewnioną radę i pomoc lekarską w osobie stałego lekarza zdrojowego, który utrzymuje apteczkę podręczną a wszelkie inne lekarstwa dostarczane bywają dwa razy dniem, z apteki krynickiej,4 jednak potrzeba powstania apteki na miejscu, w samym Żegiestowie, była nagląca.

Pierwsza informacja o staraniach zmierzających do otwarcia apteki w Żegiestowie pochodzi z roku 1876, kiedy to cytowany już powyżej doktor Tytus Szczepański odnotował z nadzieją, że wielkim nader postępem w Zakładzie będzie na przyszły sezon zapowiedziane otwarcie Apteki, o co się właściciel p. Karol Medveczky razem z aptekarzem z Muszyny i Krynicy p. Nitribittem u c.k. Namiestnictwa starają.5
Jednak w rok później, w roku 1877, doktor Szczepański rozczarowany pisał w corocznym sprawozdaniu: apteki, na którą konkurs przez c.k. Namiestnictwo jeszcze w maju r. 1876 urzędownie rozpisany został nie mieliśmy w tym sezonie, prawdopodobnie podania w Starostwie dotyczącem w Nowym Sączu nie zostały rozstrzygnięte, a z tego powodu brak apteki bardzo nam się czuć dawał, gdyż sprowadzanie lekarstw z apteki w Muszynie z wielkiemi niedogodnościami połączone było. Mamy zatem wszelką nadzieję, a poniekąd mamy prawo żądać, aby w przyszłym sezonie zaraz po rozpoczęciu tegoż, aptekę otwarto.6
Na spełnienie swych żądań doktor Szczepański poczekać musiał jednak jeszcze jeden sezon, aptekę otwarto bowiem dopiero w roku 1878, jako filię apteki w Starym Sączu.7 Pozwolenie na otwarcie publicznej apteki sezonowej w Żegiestowie otrzymał mag.[ister] farm. E. Padewski,8 absolwent studiów farmaceutycznych we Lwowie z 1877.9 Rok później, 29 maja 1880 w Kopeczyńcach, Padewski zmarł, przeżywszy tylko 25 lat!10 Apteka w Żegiestowie przeszła tymczasem na własność Piotra Wąsowicza,11 członka czynnego lwowskiego Towarzystwa Aptekarskiego,12 który zaledwie rok wcześniej ukończył studia farmaceutyczne we Lwowie.13 O jej ówczesnym funkcjonowaniu niech świadczy opinia doktora Tytusa Szczepańskiego: apteka ładnie urządzona, a właścicielem tejże p. Piotr Dunin Wąsowicz wyszczególnia się uprzejmą gotowością w sprowadzaniu wszelkich wód mineralnych, przyrządów leczniczych i leków nie obowiązkowych na żądanie gości kąpielowych.14 W roku 1883 Wąsowicz porzucił Żegiestów i objął w zarząd aptekę spadkobierców Jasieńskiego w Bodzanowie.15
W roku 1884 żegiestowska apteka przeszła na własność nieznanego z imienia magistra Lublina,16 który okazał się wspaniałym gospodarzem. W roku 1885 doktor Szczepański pisał z wielkim zadowoleniem: apteka w Żegiestowie wprawdzie dość miniaturowa, ale za to z takim gustem założoną, że z tej strony nic zarzucić nie można. Nietylko odpowiada apteka wszelkim wymaganiom leczniczym, ale nadto dostać też można wszelkich nadobowiązkowych materiałów i wód mineralnych wszelkiego rodzaju. Apteka otwarta jest tylko na sezon letni.17 Z wydanego w roku 1885 „Przewodnika do Żegiestowa” autorstwa doktora Szczepańskiego wynika, że apteka znajdowała się w reprezentacyjnym, trzypiętrowym budynku Domu Zdrojowego. Doktor Szczepański, opisując Dom Zdrojowy, podaje, że z tyłu werandy znajduje się pomieszczenie na sklep, aptekę i ogrzewalnię żętycy i mleka.18
Kolejnym właścicielem apteki w Żegiestowie Zdroju w roku 1890 został Henryk Kijas.19 Magister Kijas urodził się około roku 1858. Jego ojciec był lekarzem powiatowym w Mielcu.20 W roku 1880 ukończył praktykę w aptece Pawlikowskiego w Mielcu i pozytywnie zdał egzamin na podaptekarza przed komisyją egzaminacyjną gremijum aptekarzy Galicji zachodniej w Krakowie.21 Farmację na Uniwersytecie Jagiellońskim studiował w latach 1882-1884, uzyskując 21 marca 1885 roku dyplom magistra farmacji.22 Zaledwie kilka miesięcy później, 1 sierpnia 1885 roku, został dzierżawcą apteki „Pod Srebrnym Orłem” w Tarnowie.23
O prowadzonej przez Kijasa od 1890 żegiestowskiej aptece lakonicznie pisał doktor Kazimierz Zgórski: apteka i lekarz w miejscu.24 Apteka magistra Kijasa była wzmiankowana także w sprawozdaniach rocznych lekarza zdrojowego doktora Władysława Hojnackiego, który pisał: w końcu dodać winienem, że Żegiestów posiada sezonową aptekę, zaopatrzoną zawsze w ważniejsze wody mineralne i przetwory lecznicze.25
W roku 1895 „Czasopismo Towarzystwa Aptekarskiego” informowało, że kol. p. Henryk Kijas kupił aptekę kol. p. Emila Denkera w Leżajsku i z dniem 1 października b r. obejmuje ją w zarząd i posiadanie. Natomiast kol. p. Emil Denker obejmuje na własność aptekę kol. p. Ignacego Brudzyńskiego w Tarnobrzegu.26 Nie wiemy
niestety, kto pracował w żegiestowskiej aptece w latach 1895-1897. Pewna informacja pochodzi dopiero z roku 1898, kiedy to aptekę wydzierżawił magister Hipolit Nowak, będący równocześnie dzierżawcą apteki w Grybowie.27 Możemy jedynie domyślać się, że dzierżawa nie przyniosła Nowakowi oczekiwanych korzyści i już w numerze 6 „Kronik Farmaceutycznej” z 1898 roku ukazało się ogłoszenie: apteka w Żegiestowie do sprzedania. Zgłoszenia przyjmuje H. Nowak w Grybowie.28 Jednak, zapewne w związku z brakiem chętnych, sprzedaży podjął się sam właściciel apteki – magister Kijas. W dodatku z ogłoszeniami do „Czasopisma Towarzystwa Aptekarskiego” z grudnia 1898 roku, znaleźć można było ogłoszenie, wydrukowane wielkimi literami: apteka sezonowa w Żegiestowie jest do wydzierżawienia albo do sprzedania, pod bardzo korzystnemi warunkami. – Bliższej wiadomości udzieli H. Kijas w Leżajsku.29 Do sprzedaży apteki ostatecznie jednak nie doszło, a jej funkcjonowanie w roku 1901 potwierdza lekarz zakładowy Władysław Mikucki, autor przewodnika „Żegiestów, jego środki lecznicze, wskazania i przeciwwskazania…”, pisząc apteka i skład wód mineralnych w miejscu.30

W sezonie letnim roku 1903 aptekę w Żegiestowie dzierżawił aptekę Alfred Stepek.31 W 1904 właścicielem apteki w Żegiestowie został wcześniejszy jej zarządca – magister Hipolit Nowak. W tym samym 1904 roku Nowak zrzekł się koncesji,32 o czym poinformowała „Kronika Farmaceutyczna”, przekazując jednocześnie treść pisma c.k. Starostwa w Nowym Sączu, dotyczącego konkursu na prowadzenia apteki w Żegiestowie:
Ogłoszenie konkursu. L. 13.773. Nowy Sącz, 24 maja 1904.
Z powodu zrzeczenia się koncesyi na aptekę sezonową w Żegiestowie przez obecnego właściciela magistra farmacji p. Hipolita Nowaka, c.k. Starostwo w Nowym Sączu rozpisuje konkurs na tęż aptekę, która corocznie przez czas sezonu kąpielowego, tj. od dnia l czerwca po koniec września, odpowiednio do istniejących przepisów otwartą i prowadzoną być musi. Kandydaci winni przedłożyć c.k. Starostwu:
1) metrykę urodzin,
2) wykazanie obywatelstwa austryackiego,
3) dyplom magistra farmacyi,
4) potwierdzenie pięciolecia praktyki zawodowej,
5) świadectwa z dotychczasowego zajęcia zawodowego,
6) dowód posiadania odpowiednich środków materyalnych do prowadzenia apteki, wreszcie 7) pisemne oświadczenie się, że przez czas co najmniej lat 10 samoistnie aptekę sezonową prowadzić będzie.
Termin wnoszenia podań naznacza się na czas 6-ciu tygodni, licząc od dnia pierwszego ogłoszenia konkursu w urzędowej Gazecie. Pożądanem jest, aby uzyskujący koncesyę mógł aptekę sezonową jeszcze w bieżącym roku otworzyć i prowadzić.33
Uwagę zwracają wiele mówiące wymagania, wymienione w punktach szóstym i siódmy tegoż ogłoszenia – władza chciała w ten sposób zapewnić uzdrowisku rzetelnego i zdecydowanego na dłuższe prowadzenie apteki farmaceutę!
Następcą Nowaka okazał się być magister farmacji Adolf Raab,34 absolwent studiów farmaceutycznych we Lwowie z roku 1888.35 Koncesję na prowadzenie apteki w Żegiestowie otrzymał od c.k. Starostwa w Nowym Sączu w listopadzie 1904 roku.36 Raab był kolejnym żegiestowskim aptekarzem, który pozostawił po sobie dobre ślady w sprawozdaniach ówczesnych lekarzy zakładowych. Doktor Tymoteusz Piotrowski pisał: apteka pod osobistym zarządem właściciela, magistra Adolfa Raaba, zaopatrzona we wszystkie najnowsze leki, wyrabia proszek do czyszczenia zębów, posiada także skład wód mineralnych, kosmetyków i win.37 W czasie pracy w żegiestowskiej aptece magister Raab brał aktywny udział w życiu zawodowym. W numerze 24 „Czasopisma Towarzystwa Aptekarskiego” z roku 1905 opublikował notatkę nawiązującą do głośnej wówczas dyskusji dotyczącej odręcznej (a więc bez recepty) sprzedaży… eteru etylowego, który – jako narkotyk – spożywany był przez osoby uzależnione w połączeniu z alkoholem38:
Szanowna Redakcyo!
Z prawdziwą przyjemnością przeczytałem odniesienie się kol. Faliszewskiego z Baligrodu do kolegów po rozstrzygnięcie w sprawie sprzedaży Spir. aeth. w aptekach. Otóż według rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych do władz politycznych krajowych z dnia 20. września 1901 (...) wolno sprzedawać eter i mieszaniny z eteru jak spir. aether. tylko aptekarzom nawet bez recepty lekarza, ale tylko jako lek w odpowiednich ilościach. W większych ilościach jeżeli miało być użyte jako środek upajający, sprzedaż jest wzbroniona nawet aptekarzom.39
Z częstych zmian właścicieli i dzierżawców możemy się domyślać, że prowadzenie apteki w Żegiestowie Zdroju nie było opłacalne. Żegiestów, choć jak słusznie zapewniali autorzy przewodników, był najpiękniej położonym uzdrowiskiem w Galicji, przyjmował jednak niewielu kuracjuszy, bez porównania mniej niż Krynica czy Szczawnica. Doprowadziło to w końcu do tego, że w roku 1908 apteka została definitywnie zamknięta!40 Nowo otrzymanej koncesji zrzekł się bowiem magister Raab, o czym doniosło „Czasopismo Towarzystwa Aptekarskiego” w numerze z dnia 1 lutego z roku 1909 roku.41 Natomiast „Kronika Farmaceutyczna” z grudnia 1908 roku pisała z przekąsem: kol. Mr Adolf Raab złożył koncesyę na prowadzenie apteki sezonowej w Żegiestowie. Wątpić należy, aby ktoś chciał się pokusić o koncesyę na tę aptekę, która więcej kłopotu aniżeli dochodu przynosi.42
W sytuacji tej c.k. Namiestnictwo zezwoliło dr Tymoteuszowi Piotrowskiemu na utrzymywanie apteki domowej w Żegiestowie na czas tegorocznego sezonu kąpielowego. Równocześnie wdrożyło Namiestnictwo przepisane postępowanie w celu nadania zezwolenia na utrzymywanie tej apteki w przyszłości.43
Doktor Piotrowski aptekę domową prowadził przez cztery kolejne sezony, do 1912. Z końcem tegoż roku o koncesyę na utrzymywanie w Żegiestowie sezonowej filii apteki publicznej w Starym Sączu wystąpił Mg. f. Alfred Fleischmann, posiadacz koncesyonowanej apteki publicznej w Starym Sączu44 i otrzymał ją w roku 191345. Od tego czasu wydawane corocznie „Kalendarze Farmaceutyczne”, jako właścicieli żegiestowskiej apteki, wymieniają aż do roku 1934 kolejnych właścicieli apteki w Starym Sączu: Mariana Fristera („Kalendarze Farmaceutyczne” z lat 192646 – 193047) oraz Izydora Opoczyńskiego („Kalendarze Farmaceutyczny” z lat 193148 – 193449). W swym przewodniku z roku 1934 doktor Ludzimił Marzec, lekarz ordynujący w Żegiestowie, pisze w dziale „Apteka”: apteka mra Opoczyńskiego mieści się w centrum Zakładu w wilii Żegotce.50 Pamiętajmy jednak, że była to wciąż apteka sezonowa, czynna jedynie w miesiącach letnich. Nie spełniała więc oczekiwań zarówno mieszkańców okolicy, jak i coraz częściej pojawiających się w Beskidzie Sądeckim gości zimowych!
Historia apteki „Pod Matką Boską”
W roku 1934 magister farmacji Jan Szul uzyskał koncesję na prowadzenie w Żegiestowie Zdroju nowej apteki, czynnej przez cały rok.51 Wiązać się to musiało z zamknięciem apteki filialnej, choć informacja taka nie została podana przez żadne czasopismo farmaceutyczne. To właśnie magistra Szula możemy uznać za pierwszego, z prawdziwego zdarzenia, aptekarza żegiestowskiego, który żył i pracował w uzdrowisku nad Popradem bez przerwy przez blisko ćwierć wieku! Z tego też względu postaci tej poświęcamy baczniejszą uwagę, opisując kolejne etapy jego życia osobistego i zawodowego.

Jan Szul urodził się 15 sierpnia 1877 roku w Posadzie Dolnej koło Rymanowa, jako syn Teresy i Pawła Szula.52 W roku 1901 odnotowany został jako członek zwyczajny „Kasy dla chorych” Galicyjskiego Towarzystwa Farmaceutycznego „Unitas”. Przy nazwisku Szula widnieje „Kraków”, co oznacza, że właśnie w jednej z aptek tego miasta odbywał praktykę apteczną.53
Czytelnikom należy się wyjaśnienie, czym była owa „praktyka apteczna”, wzmiankowana już w niniejszym opracowaniu przy omawianiu postaci magistra Kijasa. Otóż przez cały wiek XIX i aż do lat dwudziestych XX wieku wykształcenie farmaceuty było dwustopniowe. Po ukończeniu co najmniej szóstej klasy gimnazjalnej (matura nie była konieczna!) młody chłopiec wstępował do wybranej przez siebie apteki na praktykę (naukę) apteczną. Był wówczas nazywany uczniem lub praktykantem. Po trzech latach aptekarz, będący właścicielem apteki w której uczeń odbywał praktykę, zgłaszał do gremium aptekarskiego (w Krakowie lub Lwowie) prośbę o przeprowadzenie egzaminu tyrocynalnego (tzw. Tirocinium). Wówczas to uczeń stawał przed komisją egzaminacyjną. Zdanie egzaminu skutkowało otrzymaniem „Dyplomu tyrocynalnego”, nadaniem uprawnień assystenta farmacyi, który mógł samodzielnie pracować w aptece oraz posiadaniem prawa wstąpienia na studia farmaceutyczne, we Lwowie lub Krakowie. Tirocinium zdał Jan Szul 6 września 1902 roku przed komisją egzaminacyjną Gremium Aptekarzy Galicji Zachodniej.54 Kraków przypadł mu widać do gustu, gdyż to właśnie tu wstąpił na studia farmaceutyczne.
Na podstawie indeksu Jana Szula, znajdującego się w udostępnionych autorowi niniejszego artykułu zbiorach rodzinnych pani Janiny Szczelinowej, wnuczki żegiestowskiego aptekarza, wiemy, że studia rozpoczął 6 października 1902 roku.55 Studia farmaceutyczne trwały wówczas zaledwie dwa lata, czyli cztery semestry. Na pierwszym „kursie” studenci uczęszczali na wykłady prowadzone przez prof. Józefa Rostafińskiego: „Zasady botaniki” (w wymiarze trzech godzin tygodniowo) i „Morfologia roślin”, w wymiarze dwóch godzin tygodniowo. Wykłady z chemii nieorganicznej (pięć godzin tygodniowo) prowadził prof. Karol Olszewski. Z kolei prof. August Witkowski wykładał „Fizykę doświadczalną” (także pięć godzin tygodniowo) i prowadził „Ćwiczenia w pracowni fizycznej” (dwie godziny tygodniowo).
Na drugim „kursie” studiów farmaceutycznych odbywały się zajęcia z siedmiu przedmiotów. Prof. Józef Rostafiński prowadził wykłady z „botaniki lekarskiej” (trzy godziny tygodniowo), „ćwiczenia w rozpoznawaniu roślin” (dwie godziny tygodniowo) oraz zajęcia określane mianem „pracowni botanicznej dla farmaceutów” (dwie godziny tygodniowo). Trzy przedmioty prowadził też prof. Olszewski. Były to: chemia nieorganiczna (trzy godziny zajęć wykładów tygodniowo), chemia analityczna (dwie godziny wykładów tygodniowo) oraz „ćwiczenia chemiczne dla farmaceutów” (15 godzin tygodniowo). Ponadto na drugim „kursie” studenci słuchali wykładów prof. Juliana Schramma z zakresu chemii organicznej.
Na trzecim „kursie farmacyi” odbywały się zajęcia z trzech przedmiotów: „ćwiczenia chemiczne dla farmaceutów” (15 godzin tygodniowo) prowadził prof. Karol Olszewski, „farmakognozję” wykładał prof. Józef Łazarski (pięć godzin tygodniowo), zaś chemię farmaceutyczną – prof. Julian Schramm (cztery godziny tygodniowo). Na czwartym „kursie” pozostawały do zaliczenia już tylko dwa przedmioty: „ćwiczenia farmakognostyczne” z prof. Łazarskim w wymiarze dziesięciu godzin tygodniowo oraz „ćwiczenia chemiczne” z prof. Schrammem w wymiarze 15 godzin tygodniowo.56
Uwagę przeglądającego indeks Jana Szula zwracają pochwalne wpisy w rubryce „Adnotata”. Znany z wielkiej surowości i oschłości profesor Karol Olszewki dwukrotnie wpisał przy prowadzonych przez siebie przedmiotach: pracował pilnie.57 Dyplom magistra farmacji uzyskał Jan Szul 6 lipca 1904 roku,58 o czym informowała „Kronika Farmaceutyczna”.59
Już w dniu otrzymania dyplomu magisterskiego Jan Szul rozpoczął pracę w słynnej aptece „Pod Gwiazdą” Konstantyna Wiszniewskiego przy ulicy Floriańskiej.60 Dnia 27 stycznia 1907 roku, jako pracujący „w Krakowie”, wymieniony jest wśród obecnych na „Zgromadzeniu przedwyborczem do Wydziału współpracowników aptekarskich na Galicyę zachodnią”.61
Magister Szul był pod koniec pierwszej dekady XX wieku jednym z najaktywniejszych działaczy farmaceutycznych związków zawodowych, początkowo w Galicyjskim Towarzystwie Farmaceutycznym „Unitas”, a następnie w „oficyalnej reprezentacyj zawodowej” – „Wydziale Kondycyonujących farmaceutów w Galicyi”, utworzonym przy gremium aptekarskim w Krakowie. Warto zaznaczyć, że Towarzystwo „Unitas” było jedną z pierwszych galicyjskich organizacji pracowniczych. Działało od 1892 roku w Krakowie i walczyło o prawa farmaceutów-pracowników. A było o co walczyć: do tej pory farmaceuta-pracownik pozostawał w aptece tak długo, jak długo kazał mu przełożony. Zazwyczaj praca trwała 10-12 godzin dziennie, przez cały tydzień, bez względu na to, czy była to niedziela, czy też święta. Urlopów udzielano rzadko i tylko w wyjątkowych sytuacjach. Dziś aż trudno sobie to wszystko wyobrazić! Apogeum działalności „Unitasu” był słynny strajk farmaceutów-pracowników w roku 1902. Pracownicy, ostrym piórem redaktorów „Kroniki Farmaceutycznej”, organu prasowego Towarzystwa „Unitas”, grozili, że w wypadku odmowy spełnienia ich postulatów gotowi są uciec się do środka radykalnego, masowego wypowiedzenia posad. Strajk, po trudnych rozmowach z przedstawicielami c.k. Namiestnictwa oraz właścicielami aptek, zrzeszonymi w Gremium Galicji Wschodniej i Zachodniej, zakończył się sukcesem i podpisaniem ugody zbiorowej. Umowa precyzowała nowy wymiar płac dla magistrów farmacji. Ponadto efektem strajku było zagwarantowanie pracownikom prawa do 14-dniowego urlopu w ciągu roku i dodatków pracowniczych.
W tym właśnie, osławionym Towarzystwie „Unitas” działał aktywnie magister Szul! W roku 1907 wybrany został na wydziałowego,62 jednocześnie figurując z tą samą funkcją na liście kandydatów do władz „Wydziału Kondycyonujących farmaceutów w Galicyi Zachodniej”.63 Warto zauważyć, że magister Szul był jednym z nielicznych członków władz „Unitasu”, którzy wykazywali się wzorową frekwencją na posiedzeniach Wydziału.
W roku 190864 i 190965 Jan Szul nadal piastował funkcję wydziałowego „Unitasu”. Ponadto, do końca kwietnia 1908, prowadził „Biuro pośrednictwa” Towarzystwa, którego reklama reprodukowana jest w niniejszym artykule.66 W roku 1909 był delegatem „Unitasu” na Ankietę farmaceutyczną we Lwowie, odbywającą się 29 czerwca, na której rozpatrywano m.in. kwestię powołania izb aptekarskich i ich przyszłe zadania.67 W 1909 pełnił funkcję sekretarza „Wydziału Kondycyonujących farmaceutów w Galicyi”.68
W roku 1909 Jan Szul, po uzyskaniu wymaganego przez prawo „pięciolecia” pracy w aptece,69 został zarządcą apteki „Pod Gwiazdą”, należącej do spadkobierców Konstantego Wiszniewskiego.70 Tym samym został „aptekarzem”71 i można powiedzieć, że przeszedł na drugą stronę „pracowniczej” barykady. Pomimo to nadal uczestniczył w ruchu związkowym, biorąc m.in. udział w walnych zgromadzeniach Towarzystwa „Unitas”.72 Życie młodego farmaceuty stabilizowało się. Na świat przyszły cztery córki Jana Szula. Żoną jego była Rozalia z domu Gosztyła, pochodząca z Brzozowa.
Państwo Szulowie mieszkali w Krakowie przy ulicy Szlak.73
Tuż przed wybuchem I wojny światowej Szul zrezygnował z pracy w aptece i zakupił udziały w rafinerii nafty w Klęczanach koło Nowego Sącza, wraz z majątkiem ziemskim. Ze względu na pacyfistyczne poglądy zdołał uniknąć wcielenia do wojska. Jednak – wedle wspomnień jego wnuczki – przez cały okres wojny nafta trafiała na potrzeby cesarsko-królewskiej armii.74
Od roku 1928 Jan Szul dzierżawił nowosądecką aptekę Feliksa Radomskiego,75 a od 1930 – aptekę spadkobierców Radomskiego76 przy ulicy Lwowskiej 25 w Nowym Sączu. W pracy pomagała mu córka, magister farmacji Janina Szul-Aleksandrowa, absolwentka studiów farmaceutycznych we Lwowie z roku 1925, w niedalekiej przyszłości właścicielka apteki w Muszynie. W roku 1933 Szul wydzierżawił aptekę Józefa Waltera w Szczawnicy. Przed przenosinami do Żegiestowa sprzedał posiadłości w Klęczanach, a dworek, który wchodził w skład majątku, przeznaczył jako dar dla lokalnej społeczności.77
Z rozmowy, którą autor przeprowadził z panią Haliną Damse, mieszkanką Żegiestowa Zdroju od ponad sześćdziesięciu lat, wynika, że magistra Szula sprowadził do Żegiestowa Józef Damse – sekretarz Komisji Zdrojowej, a zarazem teść pani Haliny Damse.78 Pomysł założenia w Żegiestowie stałej apteki padał wielokrotnie na forum Zarządu Zdrojowego i Komisji Zdrojowej. Do urzeczywistnienia tego zamiaru doprowadził jednak dopiero Józef Damse.79
Żegiestowska apteka otwarta została 6 maja 1934, a właściciel nazwał ją apteką „Pod Matką Boską”. Od samego początku apteka mieściła się w pensjonacie „Żegotka”, w którym aptekarz miał także prywatne mieszkanie. Nazwę apteki wiązać należy z figurą Matki Boskiej, wybudowanej na pobliskim wzgórzu w roku 1933 z fundacji jednej z kuracjuszek. Rodzina Jana Szula zamieszkała tymczasem w Muszynie, gdzie najstarsza córka, wspomniana wcześniej magister Janina Szul-Aleksandrowa, zakupiła aptekę i także od roku 1934 samodzielnie zaczęła ją prowadzić.
Magister Jan Szul bardzo szybko włączył się w życie lokalnej społeczności. Już w roku założenia apteki fundował – wraz z innymi, zamożniejszymi obywatelami uzdrowiska – nową plebanię.80 W rok później był współzałożycielem pierwszej żegiestowskiej szkoły podstawowej. Miała ona za zadanie szerzyć wśród dzieci polską kulturę, gdyż w szkole istniejącej w pobliskim Żegiestowie Wsi, bardzo silne były wpływy ruskie, a uczęszczały do niej prawie wyłącznie dzieci łemkowskie.81
W roku 1934 magister Szul udostępnił laboratorium apteki wybitnemu farmakognoście profesorowi Janowi Muszyńskiemu, który prowadził w rejonie Żegiestowa i Muszyny badania składu wód mineralnych.82 Profesor w artykule „Nieznane źródła mineralne okolic Muszyny” dziękował magistrowi Szulowi pisząc: aby uzyskać choć orientacyjne cyfry o ilości składników mineralnych w tamtejszych wodach wykonałem przy uprzejmej pomocy (...) aptekarza p. Jana Szula, który mi użyczał naczyń, wag i odczynników, porównawcze ilościowe określenie suchej pozostałości i strątów przy pomocy (żelazo, ziemie alkaliczne) z jednego litra wody.83
Przez okres II wojny światowej apteka „Pod Matką Boską” funkcjonowała nieprzerwanie. Wnuczka magistra Szula, pani Janina Szczelinowa wspomina jednak, że ze względu na niemiecko brzmiące nazwisko, na magistra Szula naciskały władze hitlerowskie, aby podpisał „volkslistę”. Aptekarz jednak, mimo grożących konsekwencji, nie zrobił tego.
Pani Janina Szczelinowa zapamiętała swego dziadka jako człowieka otwartego i serdecznego. Z czasów dzieciństwa wspomina piękny, choć niewielki ogródek, jaki znajdował się przed apteką. Rosły w nim biało-czerwone dalie, malwy oraz ozdobne dynie (te ostatnie Czytelnik może podziwiać na ilustracjach, zamieszczonych w niniejszym artykule). Swych gości częstował magister Szul słynnymi nalewkami ziołowymi własnej roboty. Jedna z nich nadal wykonywana jest przez jego potomków. Oto przepis:
łyżeczka rozgniecionej kolendry
łyżeczka arcydzięgla
pół łyżeczki anyżu
dwie łyżeczki mięty
Powyższe składniki należy zalać roztworem, składającym się z 250 ml wody destylowanej i 500 ml czystego spirytusu, odstawić na dobę, odcedzić i zalać syropem, sporządzonym z 80-100 gramów cukru i 375 ml wody destylowanej. Otrzymany likier odstawia się do wyklarowania, a im ten czas jest dłuższy, tym nalewka nabiera pełniejszego i bogatszego smaku!
Cytowana już wcześniej pani Halina Damse, przebywająca w Żegiestowie Zdroju nieprzerwanie od roku 1942, wspomina Jana Szula jako człowieka wytwornych manier, bardzo sympatycznego, ujmującego kulturą osobistą i sposobem rozmowy. Był mężczyzną potężnej budowy ciała o sumiastych wąsach. Przed apteką znajdowała się ławeczka oraz wspomniany wcześniej maleńki ogródek, o który Jan Szul bardzo dbał. Po pożarze „Żegotki” w latach pięćdziesiątych apteka czasowo mieściła się w willi „Orlątko”.
Magister Szul pracował w aptece sam; bez niczyjej pomocy radził sobie zarówno z obsługą pacjentów jak i własnoręcznym przygotowywaniem leków. Posiadał wielką wiedzę medyczną, potrafił sam zdiagnozować choroby i z powodzeniem przepisać lek, który na poczekaniu robił. Leczył okolicznych Łemków, którzy preferując ziołolecznictwo, z dużą rezerwą odnosili się do lekarzy.84 Według słów pani Haliny Damse był człowiekiem niepowtarzalnym, aptekarzem nie do zastąpienia. Magister Szul, będąc w Żegiestowie osobą znaną i cenioną, mógł sobie pozwolić na liczne żarty, które innym nie uszłyby na sucho. Jak wcześniej wspomniano, posiadał przy swej aptece maleńki ogródek, będący – pomimo niewielkich rozmiarów – jego oczkiem w głowie. Przez wiele lat mieszkańcy Żegiestowa wspominali, jak pomysłowo rozprawił się ze złodziejem, wykradającym mu z ukochanego ogródka szczypiorek. Złodzieja, mimo wielokrotnych prób, nie udało mu się złapać. Posypał więc szczypiorek silnym środkiem przeczyszczającym i spokojnie oczekiwał… aż złodziej sam przyjdzie prosić o ratunek i odtrutkę! Oczywiście na następny dzień złodziej zgłosił się do apteki, jednak zanim magister Szul wydał mu preparat hamujący biegunkę, z ironicznym uśmiechem zapytał: „czy smakowało?!”.85
Datą graniczną w historii polskiego aptekarstwa jest 8 stycznia 1951 roku. To właśnie tego dnia, na posiedzeniu Sejmu Ustawodawczego, uchwalone i przyjęte gorącymi oklaskami zostały cztery ustawy: „O przejęciu aptek na własność Państwa”, „Ustawa o aptekach”, „Ustawa o środkach farmaceutycznych i odurzających oraz artykułach sanitarnych”, a także „Ustawa o zniesieniu izb aptekarskich”.86 W piśmie, adresowanym do wszystkich Prezydiów Wojewódzkich Rad Narodowych, Ministerstwo Zdrowia zalecało podać do wiadomości wszystkich kierowników i pracowników aptek przejętych z dniem dzisiejszym pod zarząd państwowy, że apteka jest placówką służby zdrowia, której zadaniem jest sprawne zaopatrywanie społeczeństwa w środki lecznicze. Zdaniem sygnującego pismo dyrektora Departamentu Zaopatrzenia i Farmacji doktora Ignacego Kelnera, w ciągu lat 1949 i 1950 apteki prywatne coraz gorzej wywiązywały się ze swoich zadań.
Coraz częstsze były w tych aptekach przypadki braku środków leczniczych, a w tym samym czasie na magazynach hurtu farmaceutycznego gromadziły się znaczne remanenty tych leków, których brak było w aptekach prywatnych. (…) taka sytuacja zmusiła Państwo do przedsięwzięcia środków mających na celu przywrócenie normalnych stosunków na odcinku aptecznym, aby zabezpieczyć interesy szerokiego ogółu obywateli, a przede wszystkim świata pracy. Jako „zarządcę państwowego” utworzono Przedsiębiorstwo Państwowe „Centrala Aptek Społecznych” z siedzibą w Warszawie oraz z oddziałami wojewódzkimi. Doktor Kelner zapowiadał, że przejęte pod zarząd państwowy apteki zostaną zaopatrzone w dużych ilościach w szeroki asortyment podstawowych leków przez hurtownie okręgowe centrali „Centrosan”. Umożliwi to aptekom należyte zaopatrywanie ludności w leki.
Bliska przyszłość miała pokazać, że „Centrala Aptek Społecznych” była przez pierwsze miesiące swego istnienia tworem całkowicie sztucznym, a braki w zaopatrzeniu aptek pogłębiły się wręcz w dramatyczny sposób. Cytowane pismo kończyły formalne groźby pod adresem aptekarzy: przejęcie aptek pod zarząd państwowy nie może spowodować żadnego zakłócenia ani przerwy w ich pracy. (...) Kierownicy aptek i personel pozostaje na swoich stanowiskach i wypełnia normalne czynności. Można domyślać się, co czuli aptekarze czytając te słowa! W ostatnich akapitach cytowanego pisma, wcześniejszy tupet przekraczał wręcz granice bezczelności: wobec dotychczasowych pracowników (tak fachowych, jak i pomocniczych), którzy swą postawą będą zakłócali normalny bieg pracy w aptece przejętej pod zarząd państwowy, bądź którzy porzucą pracę w aptece – przewiduje się zastosowanie poważnych sankcji karnych.
Osoby, które będą przeszkadzać w przejęciu apteki pod zarząd państwowy oraz osoby, które popełnią przestępstwo wobec majątku państwowego, będą ścigane z całą surowością.
Z treści takiego właśnie pisma magister Szul dowiedział się o przekreśleniu dorobku swego życia. W tonie gróźb bezpowrotnie odchodziło w przeszłość dawne, pełne godności i tradycji, patriarchalne aptekarstwo, a powoływano do życia… gigantyczne i bezduszne przedsiębiorstwo państwowe! Dotychczasowi zarządcy aptek prywatnych mianowani byli automatycznie, na przeciąg jednego roku, na stanowisko kierownika nowopowstałej apteki społecznej. Każda polska apteka otrzymała numery kont, na które zobowiązana była przesyłać codzienne utargi.87
Magistra Jana Szula, z okresu pracy w znacjonalizowanej już aptece, dobrze zapamiętała pani magister Mieczysława Jodłowska, która jako młoda farmaceutka, w latach pięćdziesiątych, często bywała na delegacji w Żegiestowie. Wspomina, że w tym właśnie czasie pojawiły się próby usunięcia Jana Szula z apteki, motywowane jego sędziwym już wiekiem. Pani Mieczysława Jodłowska była świadkiem tendencyjnej kontroli inspektora farmaceutycznego, który miał wykazać niezdolność Szula do pracy. Ten jednak, mimo swoich lat, potrafił błysnąć tak wielką wiedzą i inteligencją, że inspektor zrezygnowany i pogrążony podchwytliwymi pytaniami odszedł nie wypełniając swej podstępnej misji!
Pani Mieczysława Jodłowska wspomina także, że pod koniec życia, magistra Szula bardzo często widywano na ławeczce przez apteką. Siedział na niej wygrzewając się w słońcu i zapraszał wszystkich przechodniów na chwilę rozmowy.88
Magister Jan Szul na emeryturę przeszedł w połowie roku 1958. Wydarzenie to przeżył bardzo ciężko.89 Zmarł wkrótce potem, 24 lutego 1959 roku, a pochowany jest na cmentarzu parafialnym w Żegiestowie Wsi. Jego grób zdobi interesująca płaskorzeźba, przedstawiająca Chrystusa w koronie cierniowej, dźwigającego krzyż.
Autor tekstu: Maciej Bilek
Od redakcji portalu:
Opis historii w tym roku się urywa.
Wiemy, że apteka w Żegotce działa aż do ok. 1995 roku, kiedy została zamknięta a lokal przerobiono na mieszkanie. Wszystkim wydawało się, że apteki w Żegiestowie przez długi czas nie będzie. Jednak w 2006 roku właściciele apteki w Nowym Sączu, państwo Joanna i Stanisław Jakubowscy, urzeczeni urokiem Żegiestowa, nie bacząc na ekonomiczne uzasadnienie przedsięwzięcia, otworzyli w budynku Prometeusz Punkt Apteczny „Nad Popradem” z planami przekształcenia go w przyszłości w aptekę. Plan ten udało się im zrealizować w 2009 roku. Po nagłej śmierci Stanisława Jakubowskiego w październiku 2009 aptekę do dziś prowadzi jego żona.
Przypisy do artykułu:
1A. Stabrawa: Adolf Aleksandrowicz (1811-1875). W: M. Pawłowski (red.): Złota księga wydziału farmaceutycznego. Kraków 2001, Księgarnia Akademicka Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, ss. 61-68.
2M. Stopa: Adolf Aleksandrowicz. Aptekarz, docent Uniwersytetu Jagiellońskiego i naczelnik miasta Krakowa w powstaniu styczniowym (1811-1875). „Farmacja Polska” (dalej FP) 1948, nr 8, ss. 359-363.
3T. Szczepański: Przewodnik do Żegiestowa. Kraków 1885, broszura, nakładem Zarządu zdrojowo-kąpielowego w Żegiestowie.
4B. Lutostański: Żegiestów w Galicyi. Zarys balneologiczny. Kraków 1874, broszura, brak wydawcy.
5T. Szczepański: Sprawozdanie z ruchu i postępu w Zakładzie zdrojowo-kąpielowym w Żegiestowie w czasie pory zdrojowej w r. 1875. Skreślił dr Tytus Szczepański lekarz zdrojowy. Kraków 1876, broszura, nakładem Zarządu Zdrojowo-Kąpielowego w Żegiestowie.
6T. Szczepański: Sprawozdanie z ruchu i postępu w Zakładzie zdrojowo-kąpielowym w Żegiestowie w czasie pory zdrojowej w r. 1876. Skreślił dr Tytus Szczepański lekarz zdrojowy. Kraków 1877, broszura, nakładem Zarządu Zdrojowo-Kąpielowego w Żegiestowie.
7M. Stachoń: Dzieje powstania i rozwoju aptek na obszarach działalności b. Gremium Aptekarzy Krakowskich w latach 1802 do 1939. Kraków 1978, praca doktorska pod kier. W. Roeske, ss. 220-222.
8„Czasopismo Towarzystwa Aptekarskiego” (dalej CzTa) 1878, nr 16, s. 261.
9Spis chronologiczny farmaceutów, którzy od chwili zaprowadzenia studyjów farmaceutycznych na wszechnicy lwowskiej otrzymali stopień magistrów farmacyi. CzTA 1887, nr 11, ss. 196-199.
10CzTA 1880, nr 12, s. 207.
11Ibidem.
12CzTA 1881, nr 1, s. 23.
13Spis chronologiczny…, op. cit.
14T. Szczepański: Sprawozdanie z ruchu i postępu w Zakładzie zdrojowo-kąpielowym w Żegiestowie w czasie pory zdrojowej w r. 1881. Skreślił dr Tytus Szczepański lekarz zdrojowy. Kraków 1882, broszura, nakładem Zarządu Zdrojowo-Kąpielowego w Żegiestowie.
15CzTA 1883, nr 7, s. 118.
16M. Stachoń Dzieje powstania… op. cit
17T. Szczepański: Przewodnik do Żegiestowa. Skreślił dr Tytus Szczepański, lekarz zdrojowy w Żegiestowie, Członek Korespondent Towarzystwa Lekarskiego Krakowskiego, Członek Komisyi Balneologicznej w krakowskiej. Kraków 1885, broszura, nakładem Zarządu Zdrojowo-Kąpielowego w Żegiestowie.
18Ibidem.
19M. Stachoń Dzieje powstania… op. cit
20Komputerowe bazy danych Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego (dalej KompAUJ).
21CzTA 1880, nr 20, s. 341.
22KompAUJ. W trakcie studiów, dnia 24 listopada 1883 roku, wziął udział w organizowanym w Krakowie zgromadzeniu „Towarzystwa Aptekarskiego Młodzieży w Krakowie” (CzTA 1883, nr 23, ss. 360-361).
23CzTA 1885, nr 19, s. 363. W roku 1886 „Henryk Kijas z Tarnowa” figuruje jako członek Gremium Aptekarzy Galicji Zachodniej, biorący udział w posiedzeniach Gremium (CzTA 1886, nr 23, s. 411).
24K. Zgórski: Zakład zdrojowo-kąpielowy i stacya klimatyczna Żegiestów w ostatnim trzechleciu skreślił dr Kazmierz Zgórski, lekarz i kierownik zakładu. Kraków 1890, broszura, brak wydawcy.
25W. Hojnacki: Sprawozdanie. Nakładem Zarządu Zdrojowo-Kąpielowego w Żegiestowie. Kraków 1894, broszura, brak wydawcy.
26CzTA 1895, nr 18, s. 275.
27„Kronika Farmaceutyczna” (dalej KF) 1898, nr 3, s. 22.
28 KF 1898, nr 6, s. 18.
29CzTA 1898, nr 24, „dodatek inseratowy”.
30W. Mikucki: Żegiestów, jego środki lecznicze, wskazania i przeciwwskazania, wraz z częścią informacyjną. Podał dr Władysław Mikucki, lekarz zakładowy. Kraków 1901, broszura, nakładem Zarządu Zdrojowo-Kąpielowego w Żegiestowie.
31KF 1903, nr 5, s. 156. W latach późniejszych, dzięki mariażowi z córką andrychowskiego aptekarza – Ambrożego Mironowicza, został właścicielem tamtejszej apteki seniora. Zmarł w roku 1913, o czym donosiło „Czasopismo Towarzystwa Aptekarskiego”: „Mg. f. Alfred Stepek, aptekarz w Andrychowie, były redaktor "Kroniki Farmaceutycznej" przeżywszy lat 45, zmarł 28. marca b. r. Był jednym z najwzorowszych członków naszego zawodu, zawsze czynnym i pełnym poświęcenia, długie lata był czynnym w Tow. farm. "Unitas" i pozostawił po sobie wdzięczną pamięć kolegów” (CzTA 1913, nr 6, s. 94). Z kolei koledzy z pracowniczego Towarzystwa „Unitas” wspominali na łamach swego organu prasowego, „Kroniki Farmaceutycznej”: „jako jeden z pierwszych redaktorów, pracował niestrudzenie około rozwoju pisma, którego był gorliwym inicyatorem. Jako członek Gal. Tow. farm. Unitas, był podporą trudnej a niewdzięcznej pracy społecznej Towarzystwa. Jego ostatnim szlachetnym czynem, którym świeżo zapisał się w pamięci wszystkich, to rozpisanie konkursu dla aspirantów farmacyi, by już najmłodszych zachęcać do pracy zawodowej” (KF 1913, nr 4, s. 64).
32M. Stachoń Dzieje powstania… op. cit.
33KF 1904, nr 6, ss. 104-105.
34M. Stachoń Dzieje powstania… op. cit.
35CzTA 1888, nr 14-15, s. 235.
36CzTA 1904, nr 22, s. 349. Kilka lat wcześniej, od 1 września 1900, dzierżawił aptekę w Bukowsku (CzTA 1900, nr 16-17, s. 307). W tym samym roku złożył datek na rzecz Funduszu Pensyjnego dla emerytowanych farmaceutów Galicji, pozostających bez środków do życia (CzTA 1901, nr 1, s. 16).
37Piotrowski T.: Żegiestów. Opis, jego środki lecznicze i poradnik dla leczących się. Kraków 1907, broszura.
38 Szczególnie to śmiertelnie niebezpieczne połączenie eteru z alkoholem „cenili” sobie Łemkowie i podhalańscy górale, nazywając je „kropelki”. Specyfik ten uzależniał niezwykle szybko, a po zastosowaniu dawał efekt nie upojenia alkoholowego, tylko przyjęcia silnego narkotyku. Zdarzali się niestety aptekarze, którzy nie dbając o to, sprzedawali eter i czysty spirytus, doskonale zdając sobie sprawę z tego, w jakim celu zostaną użyte… Były to jednak odosobnione przypadki, piętnowane na łamach czasopism farmaceutycznych i naznaczane trwale tzw. „bojkotem koleżeńskim”.
39CzTA 1905, nr 24, ss. 379-380. Kilka lat wcześniej, na posiedzeniu „Towarzystwa Aptekarzy Prowincjonalnych w Galicyi”, które odbyło się 12 grudnia 1903 roku w Rzeszowie, magister Raab wygłosił niezmiernie ciekawy i bardzo obszerny „referat w sprawie kreowania nowych aptek” (KF 1904, nr 1, ss. 5-13).
40Mimo to, w pochodzącym z roku 1910, pięknie wydanym folderze Żegiestów Zdrój, możemy przeczytać, że „Apteka zaopatrzona we wszystkie najnowsze leki, posiada także skład wód mineralnych, kosmetyków i win”.
41CzTA 1909, nr 2, s. 29.
42 KF 1908, nr 12, s. 233. W 1909 Raab został zarządcą apteki Masłowskiego w Głogowie (CzTA 1909, nr 8, s. 137), i jako taki w 1912 występował o „koncesyę (...) na nową aptekę publiczną w Jarosławiu, Krakowie i Przeworsku” (CzTA 1912, nr 8, s. 130). W rok później zwracał się o przyznanie koncesji na aptekę publiczną w Krakowie (CzTA 1913, nr 1, s. 15).
43CzTA 1909, nr 7, s. 119 oraz KF 1909, nr 5, s. 87.
44CzTA 1912, nr 12, s. 195 oraz KF 1912, nr 11-12, s. 174.
45 KF 1913, nr 11, s. 176.
46Kalendarz farmaceutyczny na rok 1926. Warszawa 1926, nakładem Mgra Farm. Franciszka Heroda, s. 259.
47Kalendarz farmaceutyczny na rok 1930. Warszawa 1930, nakładem Mgra Farm. Franciszka Heroda, s. 475.
48Kalendarz farmaceutyczny na rok 1931. Warszawa 1931, nakładem Mgra Farm. Franciszka Heroda, s. 437.
49Kalendarz farmaceutyczny na rok 1934. Warszawa 1934, nakładem Mgra Farm. Franciszka Heroda, s. 447.
50L. Marzec: Żegiestów i jego walory lecznicze. Przemyśl 1934, z drukarni Józefa Styfiego w Przemyślu 1934 r., s. 53.
51M. Stachoń Dzieje powstania… op. cit., s. 223.
52Informacja na podstawie aktu zgonu Jana Szula, w posiadaniu wnuczki Janiny Szczelinowej.
53 KF 1901, nr 8, s. 153.
54Karta zgłoszenia Wydziału Kondycyonujących Magistrów wypełniona odręcznie przez Jana Szula. Archiwum Muzeum Farmacji w Krakowie, dokument niedatowany.
55KompAUJ.
56Indeks Jana Szula, wydany w roku 1902. Ze zbiorów wnuczki, Janiny Szczelinowej.
57Indeks... op. cit.
58Karta zgłoszenia... op. cit.
59 KF 1901, nr 7, s. 126.
60 Wywiad przeprowadzony przez autora z Janiną Szczelinową, w dniu 3 kwietnia 2006.
61KF 1907, nr 2, s. 39.
62CzTA 1907, nr 8, s. 127 oraz KF 1907, nr 4, s. 76.
63KF 1907, nr 2, dodatek, brak numeracji stron.
64 KF 1908, nr 10, s. 191.
65 KF 1909, nr 3, s. 49.
66 KF 1908, nr 2, s. 54.
67 KF 1906, nr 2, ss. 92-98.
68 KF 1909, nr 6, s. 101.
69 KF 1910, nr 2, ss. 41-43.
70CzTA 1909, nr 10, s. 155 oraz KF 1909, nr 7, s. 123.
71 Tym mianem określano niegdyś wyłącznie właścicieli, dzierżawców i zarządców aptek, wszyscy inni farmaceuci pracujący w aptekach byli wyłącznie „współpracownikami”, niezależnie od tego, czy ukończyli studia magisterskie, czy tylko zdali egzamin tyrocynalny i byli „assystentami farmacyi”.
72 KF 1911, nr 4, s. 49.
73 Wywiad z J. Szczelinową…
74Wywiad z J. Szczelinową…
75Kalendarz farmaceutyczny na rok 1928. Warszawa 1928, nakładem Mgra Farm. Franciszka Heroda, s. 22.
76Kalendarz farmaceutyczny na rok 1930. Warszawa 1930, nakładem Mgra Farm. Franciszka Heroda, s. 473.
77Wywiad z J. Szczelinową…
78Wywiad przeprowadzony przez autora z Haliną Damse, w dniach 25 i 26 czerwca 2005.
79Wywiad z H. Damse…
80A. Spiechowicz: Żegiestów. Seria: Szlakami polskich tradycji chrześcijańskich. Kraków 2004, Wydawnictwo Turystyczne, s. 17.
81A. Spiechowicz Żegiestów…op. cit.
82 Z treści artykułu trudno stwierdzić, czy Muszyński prowadził badania w aptece Szula w Żegiestowie, czy też w aptece jego córki w Muszynie.
83J. Muszyński: Nieznane źródła mineralne okolic Muszyny. „Farmacja Współczesna” 1936, nr 6, ss. 246-261.
84Wywiad z J. Szczelinową…
85Wywiad z H. eit. Szczelina.. se autora zDamse…
86 Socjalizacja ustroju aptekarstwa. FP 1951, nr 1, ss. 1-7.
87 Pisma nacjonalizacyjne polskich aptek ze zbiorów autora.
88Wywiad przeprowadzony przez autora z mgr farm. Mieczysławą Jodłowską, w dniu 22 czerwca 2005.
89Wywiad z J. Szczelinową…








