Pierwsze zapisy dotyczące rejonu Żegiestowa sięgają XII w. Wedle przekazów istniała wtedy osada Długi Łęg, która można uznać za początki Żegiestowa. Osada ta zanikła na skutek trudności w uprawie roli.
Sam Żegiestów lokowany został przez biskupa Franciszka Krasińskiego, 26 lipca 1575 roku. Data o tyle znamienna, że kojarząca się z wydarzeniami w historii uzdrowiska, prawie 300 lat późniejszymi. 26 lipca to dzień Anny. A Anna to najsłynniejsza, żegiestowska woda lecznicza.
Żegiestów należał do tzw. Klucza muszyńskiego, obejmujący Muszynę, Tylicz i Powroźnik oraz otaczające je wsie. Obszar ten był własnością biskupów krakowskich.
Przywilej lokacyjny otrzymał Hawryło Juraszek z Andrzejówki (zwanej wówczas Jędrzejową). Przywilej bpa F. Krasińskiego mówi o założeniu wsi na surowym korzeniu, co oznacza, że teren pod osadę należało wykarczować, wydrzeć porastającym okolicę lasom.
Według ówcześnie obowiązującego, mądrego prawa, mieszkańcy powstającej osady zwolnieni byli na pewien okres z wszelkich opłat, czynszów i danin. W przypadku Żegiestowa było to dwadzieścia lat.
Stosunkowo szybko, bo już w XVII w., w Żegiestowie wybudowano cerkiew. Powstanie cerkwi, nie zaś kościoła rzymskokatolickiego, związane było z obecnością na tym terenie prawosławnej ludności wołoskiej oraz ruskiej. Te dwie kultury, pasterska i rolnicza, wpłynęły znacząco na tutejszych osadników. W efekcie połączenia wszystkich tych grup ludności powstała formacja etniczna, nazwana później Łemkami, od słowa łem – oznaczającego trochę, niewiele. Łemkowie byli przeważnie wyznania unickiego, greckokatolickiego.
Gdyby droga do Żegiestowa była mniej uroczą, gdyby jego położenie i okolica były mniej malownicze, to same widoki tutejsze tak są zachwycające i tak szczególne w swym rodzaju, iż przez to samo godny byłby zwiedzenia. (Józef Dietl Uwagi nad zdrojowiskami krajowymi).
Aż do połowy XIX w. losy Żegiestowa w niczym nie odbiegały od losów innych osad łemkowskich. Ludzie zajmowali się hodowlą, zaś później (w czasach rozbiorowych), po wprowadzeniu wygórowanego podatku od bydła, rolnictwem. Wpłynęło to na ich zubożenie, ponieważ gleby w okolicach Żegiestowa zdecydowanie nie należą do najlepszych. Jednak mimo dotkliwej biedy, jak pisze Bożena Szczepaniak w artykule Żegiestów Wieś (Almanach Muszyny 1997, s. 126-133), Łemkowie byli ludnością bardzo prostą i na wskroś uczciwą. Rzeczy znalezione na drodze, czy w lesie, zawsze były zwracana do Zarządu Zdroju. W Zdroju nikt nie zamykał pokoi, bo nie było wypadków kradzieży.
Los wsi poprawił się nieco dopiero po powstaniu Żegiestowa Zdroju. Jednak tutejsi mieszkańcy długo nie znali uprawy warzyw, toteż w te artykuły Zakład Zdrojowy zaopatrywali Słowacy. Sytuacja ta zmieniła się po założeniu szkółki rolniczej na Łopacie, gdzie zarząd Zdroju zorganizował szkolenia z zakresie urządzania inspektów, szklarni, uprawy jarzyn i owoców.
Żegiestów należałoby opiewać, a nie opisywać, bo opisywany przedstawi nam obraz mozolnego rozwoju i pełnych poświęcenia usiłowań, gdy tymczasem opiewany okaże się jako jeden ze wspaniałych punktów, wśród majestatycznych gór naszego kraju, jak czarujące siedlisko Karpackich Najad, w dziko romantycznej okolicy, na uroczo majonych i górzystych brzegach poważnie w rozlicznych zakrętach płynącego Popradu. (Józef Dietl, Uwagi nad zdrojowiskami krajowymi).








